1
Shares
Pinterest Google+

Można biegać dla wyników i miejsca na mecie, wyrzynać swoje ciało, tracić wagę i ścigać się na początku stawki. Można biegać dla przyjemności, dla zdrowia, rozrywki i odpoczynku. Można też po to, żeby zwiedzać różne miasta, bawić się biegiem, atmosferą. Kolekcjonować medale z miejsc które się odwiedziło, tak jak widokówki, czy magnesy na lodówkę . Po odwyku moja głowa znów chce biegać, bawić się tym sportem i zwiedzać ciekawe miejsca. Tylko, że teraz będę już biegać inaczej.

Pierwszy Bieg W Anglii

Nie biegałem zbyt często od ukończenia Ironmana. Raczej sporadyczne epizody, niż regularny trening. Bardzo sporadyczne. Wróciłem na siłownie i odpoczywałem od biegu, ale teraz znów wystartowałem w zawodach. Pierwszych w Anglii. Takim małym niemal podwórkowym biegu, gdzie linię startu wyznaczała biało czerwona taśma, czas mierzony był na stoperach, a biegliśmy po chodniku, żeby samochody nikogo nie potrąciły. Tak! To było dziwnie zorganizowane i nikogo to nie obchodziło.

Bieg na 10 mil, czyli jakieś 16 kilometrów tak bez wstępnego przygotowania był jak zwykle zarąbistym pomysłem, nad którym nie musiałem się długo zastanawiać. Wybrałem go bo mało miejsc wpisowych było i blisko domu w sumie. No i jeszcze szansa, że pobiegną tutaj jacyś niedzielni biegacze, a nie rasowe pędziwiatry. No i się kurde pomyliłem. Tu biegają od tak dawna, że biegowy szał minął z 15 lat temu. Albo się nie biega, albo się zapierdziela. Przypadkowych biegaczy nie ma. Zjechały się autobusy z drużynami biegowymi. Co jeden to szczuplejszy, nogi długie, wybiegane. Moda na bieganie, która pojawiła się stosunkowo niedawno w Polsce, tu już dawno minęła. Zostali tylko ci, którzy tym się pasjonują. Chyba!! Ale co ja tam wiem po jednym biegu 🙂

bieg w preston, 10 km, biegać

Organizacja Biegu

Poszedłem na linię startu. Biało, czerwona wstążka walała się po asfalcie miotana przez wiatr. Nikt nie przeżywał, że samochody stoją zaparkowane na ulicy. 16 kilometrów biegliśmy praktycznie po chodnikach, bo na drogach była tylko informacja „uwaga biegacze”. Nie było chipów, wynik mierzono stoperem. Medal średni, ale w Polsce też takie miałem. I serio mógłbym się do wszystkiego tu przyczepić polskim zwyczajem, ale generalnie to nie ma po co. Do mety dobiegłem żywy, nic mnie nie potrąciło, na skrzyżowaniach płynnie kierowano ruchem, czas miałem dokładnie taki sam jak w endomondo, wode polewali co 2 mile z wielkich baniaków do plastikowych kubeczków, a co kilkadziesiąt metrów byli „Marshale” i służby weterynaryjne.

Właściwie, to patrząc na to, człowiek zastanawia się, o co tyle krzyku na polskich biegach. Z drugiej jednak strony ta nasza oprawa przy dużych biegach jest naprawdę wyjątkowa. W Polsce ludzie patrzą na szczegóły, nie chcą być skrytykowani i starają się dopieścić każdy detal biegu. Tutaj mają na to wywalone. Medal dostajesz w siatce, nikt nie wiesza go na szyje. Przynajmniej na tych mniejszych biegach. To takie pierwsze wrażenie. Czekam jeszcze na sezon tych najbardziej popularnych biegów, bo jest ich dużo, a ja jeszcze taki nie ogarnięty w temacie. W kwietniu mam zamiar wstrzelić się na Asics Manchester Marathon, W maju Wings for Life w Londynie i pewnie jeszcze wiele innych biegów wpadnie mi w międzyczasie. Na przykład bieg po świąteczny pudding??!! 

W każdym bądź razie mój bieg po takiej długiej przerwie określę jako MASAKRA. W życiu mnie tak dupa od biegu nie bolała. Zakwasy miałem takie, że, ze schodów mniej boleśnie było się sturlać. Nogi już po 5 kilometrach stwardniały i zrobiły się ciężkie. Nie odbijałem się już tak jak wcześniej, nie leciałem, ja kruszyłem asfalt swoimi tąpnięciami. 16 kmów zajęło mi 1 h 17 minut i wylądowałem na 200 miejscu. I w sumie wcale się tym nie przejmuje. Bawiłem się doskonale 🙂

znów zacząć biegać, biegi, bieganie

Nowy Pomysł – Jak Biegać Z Przyjemnością?

Dobra wróciłem do biegania, ale nie jest to dla mnie priorytet, tylko uzupełnienie treningu siłowego. Spalanie tłuszczu, budowanie wytrzymałości, wydolności i kondycji Ale głownie spalanie tłuszczu. Lubię dźwigać ciężary, dobrze wyglądać i biegać w zawodach masowych, dlatego wszystko to łączę. Najważniejsza sylwetka, później kondycja i wytrzymałość. Nie będzie ani figury biegacza, ani zadyszki po 50 metrowym biegu. Cel wagowy 89 kg na dobrej rzeźbie i z taką wagą mam zamiar biegać. Wiadomo, że nie będzie to bieganie na czas, ale nie przewiduję z tego powodu jakiegoś dyskomfortu.

Chcę brać udział w tych najciekawszych i najdłuższych biegach. Zaliczyć różne półmaratony i maratony w europie. Może nawet i na jakimś dalszym skrawku świata, ale to się okaże od mocy przerobowych mojego portfela. Korona Maratonów Świata była by czymś zarąbistym, ale zadowolę się biegiem i zwiedzaniem najpiękniejszych miast. Do tego biegi survivalowe, z przeszkodami, w których najważniejsze jest połączenie własnie wytrzymałości, szybkości i siły. I na koniec coś co chodzi mi mocno po głowie to biegi górskie, takie po 100 i więcej kilometrów. To zupełnie inny wymiar biegów, dla mnie z nastawieniem na podziwianie widoków. Uwielbiam góry i mam ochotę z nimi trochę po rywalizować. W końcu jak to czasem powtarzam. Wspomnienia to jedyne co nam zostaje.

Wciąż z tym eksperymentuję, ale myślę, że niedługo pojawi się kilka wpisów na temat, o który dostaję wiele zapytań – Jak Połączyć Bieganie Z Dobrze Zbudowaną Sylwetką? 

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania zapraszam do kontaktu kontakt@apetytnasport.pl

Pozdrawiam

Piotr

Wpadnij na Facebook, Instagram i You Tube

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Czy e-sport to wciąż sport?

Next post

12 Sposobów Na Podniesienie Testosteronu Naturalnie

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *