0
Shares
Pinterest Google+

Jedni przechodzą na weganizm w obawie o własne zdrowie, chcąc zrzucić parę kilo albo z powodów humanitarnych. Mikea Tysona otrzeźwił zawał serca, a były amerykański prezydent Bill Clinton jest aktywnym orędownikiem bezmięsnej diety po ciężkich operacjach, jakie musiał przejść (m.in. poczwórne bajpasy). Natomiast dla pokerzysty Daniela Negreanu, jednego z najbardziej utytułowanych, a na pewno najsympatyczniejszych zawodników, udaną przygodę z weganizmem rozpoczęły czynniki prozdrowotne, zyskując później głębszy wymiar troski o środowisko i los zwierząt.

Także wielu znWeganie też mogą mieć mięśnieanych atletów i sportowców wyczynowych łączy dietę roślinną z ciężkimi treningami, nawet w takich dyscyplinach jak bieganie maratonów, walka MMA czy boks. Choć zwykle uważa się, że bez produktów pochodzenia zwierzęcego na talerzu nie można wypracować pięknej sylwetki i nabrać mięśni, takie przekonanie jest błędne. Instagramowe konto Davida Cartera, zawodnika futbolu amerykańskiego o wadze ponad 130 kilogramów, i zamieszczone tam zdjęcia, to żywy dowód na to, że można. Oczywiście będzie to wymagać od nas strategicznego podejścia, planowania i liczenia oraz zdawania sobie sprawy z ograniczeń takiego podejścia, ale dla chcącego nic trudnego.

Przede wszystkim i ponad wszelką wątpliwość trzeba zadbać o odpowiednią ilość białka w naszym jedzeniu. Badania potwierdzają, że dieta bogata w proteiny to najlepszy sposób nie tylko na budowanie mięśni, ale też dobry pomocnik do zrzucania zbędnego tłuszczu. Mówi się o 2-2,5 gramach białka jakie należy przyjąć na każdy kilogram masy ciała każdego dnia, jeśli chce się uzyskać odpowiednie efekty, a więc sporo. Problem polega na tym, i tutaj rodzą się mity, a wielu wegan odpada w przedbiegach, że przy pomocy tylko roślinnych produktów jest to trudniejsze do wykonania. Szklanka zielonego groszku to ledwie 8 gram białka. Trochę lepsze są brokuły i brukselka, odpowiednio 28 i 34 g na kilogram. Dodatkowo trzeba pamiętać o różnym stopniu jego absorbowania przez organizm w zależności o jakich produktach mowa, a także zwrócić uwagę na obecność odpowiednich aminokwasów, ze szczególnym uwzględnieniem leucyny. Dla przykładu białko zawarte w ryżu czy groszku przyswajamy dość dobrze, a te z konopi raczej słabo. Zatem oba czynniki – odpowiednia ilość oraz jakość – stanowią podstawę dobrze zbilansowanej wysokobiałkowej diety, jaką trzeba stosować, żeby rezultaty były widoczne. Dobrymi źródłami białka, wpisującymi się w te założenia będą zboża takie jak ryż, pszenica i owies, warzywa jak fasola i ziemniaki, nasiona gryki i komosy ryżowej, czy też orzechy (włoskie, migdały, pistacje i orzeszki ziemne).  

Szczegółowe układanie planu posiłków jest więc sprawą kluczową, i musi uwzględniać także szereg innych czynników. Musimy zadbać o dostarczenie organizmowi odpowiedniej ilości kalorii w ogóle. Przy diecie wegańskiej deficyt kalorii może być szczególnie groźny. Pomocne z pewnością będą internetowe kalkulatory lub konsultacja z dietetykiem. Oprócz sporej ilości białka trzeba też spożywać węglowodany i tłuszcze. Oczywiście wszystko w odpowiednich proporcjach. Zbliżenie się do typowego przy bodybuildingu schematu, zakładającego, że 40 % dziennego zapotrzebowania na kalorie powinno pochodzić z białka, 40 % z węglowodanów, a 20 % z tłuszczy, to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza dla wegan, dla których te założenia mogą się trochę różnić (np. mniejsze skupienie na węglowodanach, większe na tłuszczach). Tym bardziej, że spełnienie jednego warunku, może uniemożliwić wykonanie pozostałych. Na przykład, zapewniając naszemu organizmowi wymaganą ilość białka, może okazać się, że wyraźnie przekroczyliśmy próg kaloryczny. Dlatego wspomniane właściwości białka są takie istotne. Te wysokiej jakości powinno znaleźć się w co najmniej 70% naszej codziennej dawki protein. Wszystkie wyliczenia warto też dostosowywać do tego, gdzie aktualnie jesteśmy w procesie kształtowania sylwetki (budowanie lub ograniczanie masy, rzeźba). Pracy jest sporo, ale efekty mogą nas zaskoczyć. Najważniejsze to się nie poddawać!

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Wings For Life Cambridge 2017

Next post

This is the most recent story.

4 komentarze

  1. 20 czerwca 2017 at 22:15 — Odpowiedz

    Osobiście nie wyobrażam sobie niejedzenia mięsa ale podziwiam osoby, które potrafią sobie je odmówić i zastąpić je innymi wegańskimi produktami.

  2. 21 czerwca 2017 at 08:49 — Odpowiedz

    świetny wpis, może co niektórym to coś uświadomi. Sama mam znajomego weganina który z siłownią i sporymi mięśniami jest za pan brat 😉 Wszystko jest możliwe jak się odpowiednio do tego podejdzie 😉

  3. 21 czerwca 2017 at 19:07 — Odpowiedz

    Ale przyrost masy jest wolniejszy?

    • 1 lipca 2017 at 09:26 — Odpowiedz

      Nie koniecznie, tylko trzeba nauczyć się łączyć pokarmy od nowa. Najtrudniej oczywiście jest z dobrym białkiem.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *