0
Shares
Pinterest Google+

Tak na początek tygodnia kilka przemyśleń o motywacji, satysfakcji i sensie tego wszystkiego. Taka chęć zmobilizowania siebie i mam nadzieję, że również innych. Wiecie, przychodzi czasem taki moment, taka chwila, kiedy do głowy wpada myśl. Myśl brudna, podła, niewłaściwa, że po co to wszystko, laurów już nie zdobędę, nie pokonam tych którzy od lat w jednej dyscyplinie startują, a moje zmagania są bardziej z samym sobą, z własną psychika i słabością niż z czołówką sportowców. Do tego pojawiają się co jakiś czas ludzie, którzy nie rozumieją, a jak nie rozumieją to krytykują, jak krytykują to zniechęcają. I jak tu wytrwać w pozytywnym nastawieniu i kreacji samego siebie:) 

Zło dobrem zwyciężaj 🙂

Po myśli złej, po zwątpienia chwili, przychodzi myśl druga. Jasna, piękna i przede wszystkim sensowna. Małe mementum, że przecież nie dla tego zacząłem to robić. Nie dla zwycięstw i chęci pokonywania tych najlepszych, a dla przyjemności. Dla zwykłej chęci przełamania swoich niechęci i uprzedzeń do innych zajęć ruchowych niż siłownia. Bo chciałem poprawić swoją kondycję, być szybszym, sprawniejszym, po prostu każdego dnia być lepszym niż byłem wczoraj. Zmierzyć się z wysokością, strachem, kondycją, wytrzymałością, umysłu zwątpieniem. Każdego dnia pragnąć więcej, realizować plan kolekcjonowania wspomnień i czuć w żyłach pulsujące życie. Chęć rywalizacji z innymi przysłoniła mi nieco właściwy cel moich startów, dlatego czas wrócić do pozytywnej myśli i radości z samego uprawiania sportu, bez żądzy bycia lepszym od innych.

Krok za krokiem 

Stawiając przed sobą kolejne wyzwania, kolejne cele z początku wydają się głazami nie do przebycia, z czasem oglądając się za siebie, widzę je jako małe kamyki, które były krokiem w kierunku większego wyzwania. Tego właśnie chcę. Stawania się lepszym. Nie dla kogoś, nie dla medali, a dla poprawiania własnego samopoczucia, realizacji własnych celów. Świadomości, że nie poddałem się, chociaż nie raz coś było ponad moje siły.

 

 

Ludzie cienia

Po drodze pojawiali się, pojawiają i na pewno będą się pojawiać ludzie, których jedynym celem w życiu jest krytyka, bagatelizowanie i zniechęcanie do realizacji moich czy Twoich zamierzeń. Pamiętaj, że ich słowa są nic nie warte, wszystko co się liczy to Ty. Jeśli czegoś pragniesz, na nikogo się nie oglądaj, nie czekaj na poklask, żyj chwilą, żyj swoim życiem i spraw by nabrało ono sensu dla Ciebie. Ludzie to w większości, taki dziwny rodzaj, co to lubi komuś dopierniczyć ze zwykłej zazdrości. Trzeba tą zazdrość wymierzoną w Ciebie przekuć na jeszcze silniejszą, chęć postawienia na swoim. Więc nie daj się znokautować tym, którym nie chce się Tobie dorównać.

 

 

Twój szczyt, Twoje zwycięstwo

I nawet jeśli to kosztuje wiele wysiłku, wiele wylanego potu, jeszcze więcej wyrzeczeń to satysfakcja z dotarcia do kolejnego poziomu zrekompensuje to w zupełności. Zdobywasz kolejny szczyt, nie poddałeś się, wdrapałeś się na ten pieprzony wierzchołek swoich możliwości , tylko po to żeby spojrzeć w dół na tych wszystkich, którym się nie chciało. Spoglądasz, uśmiechasz się i mówisz – DAŁEM RADĘ!! Byłem tam na dole z kanapowcami, teraz jestem wśród tych, którym nie zabrakło silnej woli.

I najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że każdego dnia możemy odnosić zwycięstwo. Wygrywamy ze swoim poprzednim czasem, poprzednią ilością kilometrów, przede wszystkim z lenistwem, bo znów poszliśmy na trening, mimo ciężkiego dnia w pracy, braku chęci, chwili zwątpienia. To jest piękne, że to co najważniejsze jest w nas samych. Jesteśmy kreatorami własnej rzeczywistości, zmieniamy to co do tej pory nam nie odpowiadało.

Całe szczęście, że są też Ci, którzy każdy nasz durny pomysł potrafią zdopingować, a nasz ponury dzień zwątpienia zmieniają w napełniony pozytywną energią nowy początek.

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Kids Run Poznań

Next post

Apetyt Na Sport po przeprowadzce

14 komentarzy

  1. Eryk Budnik
    2 czerwca 2014 at 15:59 — Odpowiedz

    Dobrze napisane 🙂 mógłbyś głosić kazania 🙂

    • Apetyt NaSport
      2 czerwca 2014 at 16:24 — Odpowiedz

      Czasem coś mi na duszy leży i później kaznodzieja się we mnie odzywa 😉

  2. Justyna J
    2 czerwca 2014 at 21:48 — Odpowiedz

    Święte słowa 🙂 świadomość że poknujesz słabości jest uczuciem które ciężko do czego porównać

  3. Sylwia M
    2 czerwca 2014 at 23:04 — Odpowiedz

    Jak to było… ” Jeżeli ludzie mówią za Twoimi plecami to znaczy że jesteś krok przed nimi ” – tak mi się skojarzyło 🙂 Dużą sztuką jest by „chciało się chcieć” mimo otaczającego nas świata 🙂

  4. Malgorzata Wrzesinska
    3 czerwca 2014 at 00:34 — Odpowiedz

    Życzę Ci – abyś codzienie był „lepszą wersją wczorajszego siebie’ (ktoś już wcześniej ten cytat wypowiedział – nie pamiętam tylko kto) 🙂

    Myślę, że chwile zwątpienia i brak wiary w to – co się robi każdego dopadają – one mają jednak to do siebie, że mijają 😉 a złośliwymi doradcami nie ma co się przejmować – trochę dali mi się we znaki – jak zaczynałam biegać – ach te stereotypy – zwłaszcza jeśli jest się biegającą kobietą mieszkającą na wsi – gdzie ludzie „znają się i Cię ” od podszewki.

    O moich „doradcach biegowych” napisałam szerzej na swoim blogu w artykule: „Stereotypy i blokady część 3 Doradcy na widelcu :

    http://biegowaja125.blogspot.com/2014/05/stereotypy-i-blokady-czesc-3-doradcy-na.html

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. randki
    15 czerwca 2014 at 14:51 — Odpowiedz

    Ze szczytu niestety też się spada..
    Życze samych sukcesów

  6. Mirosław Macioł
    17 czerwca 2014 at 21:49 — Odpowiedz

    Dobrze napisane 🙂

    Jestem kreatorem własnej rzeczywistości

  7. Anabel La vida es mentolada
    18 czerwca 2014 at 16:13 — Odpowiedz

    O jak ja się z tym zgadzam!!! I jakie to aktualne 🙂 Mądre słowa, biorę do serducha 🙂 Pozdrawiam!

    • 19 czerwca 2014 at 14:36 — Odpowiedz

      Najlepsze w tym jest to, że coraz więcej ludzi tak myśli. Coraz mniej osób patrzy na to co powiedzą inni. Nie boją się podejmować wyzwań. 😀

  8. D
    20 czerwca 2014 at 12:22 — Odpowiedz

    Dobrze napisane 😉

  9. robert
    23 czerwca 2014 at 15:44 — Odpowiedz

    sama prawda!
    Czekamy na kolejne artykuły

  10. Julia
    26 czerwca 2014 at 18:36 — Odpowiedz

    Dobre słowa, tylko trzeba by to wykorzystać w życiu.
    Przychodzę tu, żeby się zmotywować, już nie daję rady, naprawdę, jeśli koś chce coś robić a wszyscy dookoła w Ciebie nie wierzą. I dlatego….oby więcej takich artykułów!

  11. anotherdesire
    28 czerwca 2014 at 16:19 — Odpowiedz

    Trzeba uwierzyć w siebie ponieważ wiara czyni cuda 🙂

  12. Tomek
    30 listopada 2014 at 16:54 — Odpowiedz

    Największym ryzykiem jest nie ryzykować!

    http://ekstremalnyswiat.pl

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *