0
Shares
Pinterest Google+
Czyli, pierwsze jazdy z systemem spd-sl

Przy mojej szosówce oryginalnie zamontowane miałem pedały z plastikowymi noskami. Nie jeździło się najgorzej. Nie potrzebowałem specjalnych butów, a stopy układałem tak, żeby, ciągnąć pedały w górę przy podnoszeniu nóg. Tylko jak to wygląda? Tak w zwykłych butach? Gdzie profesjonalizm? Gdzie styl? To było za mało. Moje nogi zwyczajnie zasługiwały na nowe, lepsze buty i system spd. 
 
Znów wydatek. Pedały Shimano 105 PD-R540 kupiłem za 147 zł wraz z blokami, z kolei buty, które wybrałem, czyli Shimano R087, kosztują około 250 zł. Naprawdę, kiedy tak spoglądam pamięcią na wydatki, jakie ponoszę przez sport, to aż mi serce pęka. Do czego to prowadzi ? Kiedy w końcu powiem sobie dość? Właściwie to głupie pytanie, bo doskonale wiem, do czego prowadzi – do wyprania portfela, sczyszczenia konta i łez rozpaczy, że tak wiele miesiąca zostało do wypłaty.Jak widać sport jest bolesny, nie tylko przez kontuzje. To samo zło. Deprawuje, rozpuszcza, odbiera hamulce w wydatkach i jest pełen pożądliwości. Tylko, jaki sens miało by życie, gdyby powstrzymywać się przed takimi małymi, malutkimi przyjemnościami. 

Wymiana pedałów 

Z właściwą dla siebie brutalną starannością i przy zachowaniu wszelkich zasad BHP i Ppoż zabrałem się do wymiany pedałów. Mimo wysokiego poziomu nerwicy udało mi się odkręcić poprzednie pedały i niczym nie rzucić ani niczego nie popsuć. Można powiedzieć, że było to całkiem udane podejście do sprawy. 

PS. wpinanie butów w pedały zanim przykręci się je do roweru to bardzo głupi pomysł. Wyjęcie ich ręcznie kosztuje wiele sił i myśli twórczej, a może destrukcyjnej, sam nie wiem. Na szczęście całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem i nikt nie ucierpiał podczas tego gwałtu na mechanice.

Pierwsza wycieczka

Tu zaczyna się nowy etap życia. Taki etap życia, co to się balansuje na granicy śmierci, frustracji i niezłej dawki lęku. Opanowanie wpinania butów po starcie, do łatwych nie należy. Trzeba nieco delikatności i wyczucia. Szczególnie przyjemnie rozpoczynać jazdę ze skrzyżowania, kiedy za tobą jadą głodni prędkości kierowcy, a ty motasz się i fikasz jedną nogą, która co chwilę ześlizguje się z pedału. Kiedy jednak już się uda zaczepić drugi but, pedałowanie należy do wyjątkowo miłych. Przy krótkich dystansach, różnica po zmianie nie jest tak bardzo odczuwalna. Nieco poprawiają się prędkości, jednak po dalszej przejażdżce okazuje się, że zapas sił jakie mamy w nogach nie maleje tak szybko. Po przejechaniu 20 kilometrów, wciąż czuje się doskonale i właściwie nie mam jeszcze objaw zmęczenia. Wpięte w pedały nogi już nie tylko tworzą siłę napędową w momencie nacisku, ale także przy podnoszeniu ich w górę. Wrażenie jest niesamowite. Lekkość w pokonywaniu kilometrów jest znacząca w porównaniu do zwykłego, że tak powiem a-ma-tor-skiego zestawu.
Nowe rekordy szybkościowe podczas tej wyprawy tak mnie podjarały, że w momencie dojeżdżania do czerwonego światła i szybkiego hamowania, całkiem zapomniałem jak te buty się wypina. Przeżyłem takie chwile grozy, że żaden horror im nie dorówna. Stanąłem w miejscu, a rower zaczął szybko się przechylać na lewy bok. I ja też. A moje nogi wciąż w pedałach. Asfalt coraz bliżej, ja zaklinowany i tylko wyczekiwałem zderzenia z nieprzyjaznym gruntem. W wyobraźni już widziałem sypiące się po drodze zęby i lejąca się z nosa krew. Wtem, całkiem niespodziewanie noga się wypięła z bloków i w ostatniej chwili podparłem się chroniąc moją twarz przed kolizją. Żywy i cały dotarłem do domu, a zadowolenie z nowych zakupów było wielkie. 

Szybko i krótko

Pedały mają, możliwość regulacji siły przytrzymywania butów. Wystarczy imbusem odkręcić lub dokręcić śrubkę, żeby wyregulować moc. Nie zauważyłem, żeby się wyginały, czy zacierały. Na razie chodzą płynnie, łatwo jest je wypiąć,a w momencie wpinania w nie butów nie utrudniają współpracy niepotrzebnymi obrotami. Siła ciężkości jest tak wypośrodkowana, żeby łatwo je było złapać w bloki. Trzeba jednak trochę czasu zanim opanuje się tę sztukę.
 
Buty są dobre, dwa rzepy i zapięcie zaciskowe solidnie trzymają stopę, chociaż mam wrażenie, że pięta mimo wszystko za bardzo się unosi. Mają możliwość wpięcia zarówno w bloki spd jak i spd-sl co czynie je dość wyjątkowymi. Ze względu na sztywną podeszwę, raczej nie nadają się do spacerowania. 

Specyfikacja 

Pedały Shimano 105 PD-R540 
 
waga: 330g
Typ SPD-SL
kąt względne podłoża 34 stopnie
Regulacja napięcia bloku
Wskaźnik napięcia bloku
Gwint osi BC 9/16″x 20T.P.I
Oś stal chromo-molibdenowa
Korpus aluminium baryłkowane

Buty Shimano R087


waga: 753 g

dwuwarstwowa siatka zapewniająca doskonałą przewiewność
odporna na rozciągnięcia skóra syntetyczne

 
http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Krav maga 360. Pierwszy trening

Next post

Zdobyć Koronę Gór Polski

4 komentarze

  1. rafal
    22 czerwca 2014 at 12:01 — Odpowiedz

    jezdzic powoli xd

  2. Johna740
    9 października 2014 at 09:31 — Odpowiedz

    This is really interesting, You’re a very skilled blogger. I have joined your feed and look forward to seeking more of your magnificent post. Also, I have shared your web site in my social networks!

  3. […] pstryk, bloki wpinają się w pedały spd-sl i zanim obróciłem pierwszym kółkiem już minąłem pięciu triathlonistów. Rower jest u mnie […]

  4. […] Pedały SPD czy SPD-SL nie są obowiązkowe, jednak poprawiają „skuteczność” pedałowania. Koszt zakupu pedałów to około 150 złotych, trzeba jednak pamiętać, że niezbędny będzie także zakup specjalnych butów, do tego systemu. Buty triathlonowe to koszt zaczynający się od 450 zł inne SPD można dostać w cenie 200 zł.Jazda w tym systemie wymaga nauki i przyzwyczajenia. Nie da się ukryć, że potrafi być niebezpiecznie. […]

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *