0
Shares
Pinterest Google+

Moje wrażenia i odczucia z jazdy

Rowery szosowe, nie mówiąc już o czasowych to nie jest tania zabawka. Co roku wychodzą nowe modele i pojawiają się coraz lepsze i droższe rozwiązania technologiczne.

Jestem jednak całkowitym amatorem, a potrzebuję szosówki na pokonanie zawodów 1/4 Iron man. Szukałem czegoś na czym w miarę szybko przejadę wymagane 45 km a przy tym nie odchudzę za bardzo swoich kieszeni. Po długich poszukiwaniach, opiniach na forach i osobistych testach różnych używanych modeli zdecydowałem się na Triban 5A z Decathlonu.

Triban 5A kosztuję niecałe 2000 Złotych. Cena nie jest wysoka w porównaniu do konkurencyjnych modeli, które mają bardzo zbliżona specyfikację. Co ważne jest to rower nowy na dożywotniej gwarancji na ramę, mostek i kierownicę. Pozostałe części mają 2 letni okres gwarancyjny.

Dla kogoś kto nie wiele jeździł rowerem, a z kolarzówką do czynienia miał bardzo mało, początek jazdy był bardzo dziwny. Cienkie opony nie dawały poczucia stabilności jak na zwykłych rowerach.
Jednak szybko i łatwo udało się do tego przyzwyczaić i zacząć wykorzystywać możliwości roweru.
Po szosie jedzie się dynamicznie, nie odczuwając w dłoniach drżenia, zapewne dzięki carbonowemu przedniemu widelcowi.
No właśnie widelec z włókna węglowego. W tak tanich modelach raczej nie występuje, a komfort z jazdy po naszych dziurawych drogach znacznie się zwiększa.
Rama jest aluminiowa, a cały rower z pedałami na wyposażeniu waży niespełna 10 kg.
Pedały w zestawie są z noskami żywicznymi czyli przystosowane do zwykłych butów sportowych.
Chcąc zwiększyć efektywność jazdy wymieniam je na pedały spd-sl i zakładam specjalnie przystosowane do nich buty.
Pompkę i koszyk na bidon trzeba dokupić, nie ma ich w pakiecie z rowerem 🙂

Klamkomanetki sprawdzają się bardzo dobrze. Jeżeli chodzi o płynność przerzutek jest dobra, ale wiele im brakuje do opisywanej na stronie sklepu płynności. Może potrzeba dobrego specjalisty przy regulacji.
Hamulce działają dobrze, łatwo je regulować. Siodełko mimo, że wygląda jak przecinek, zaskoczyło mnie wygoda. Tyłek mi nie pękł na nim, z czego chyba najbardziej jestem zadowolony.

W tej cenie uważam to za najlepszy możliwy wybór. Jest możliwość dalszego poprawiania kolarzówki, wyposażając ją w coraz lepsze podzespoły. Myślę, że na początek rower jest bardzo dobry.

Specyfikacja producenta

  • Rama – Aluminium 6061 T6 sloping z główką do sterów zintegrowanych. Krótka geometria, 1900 g
  • Widelec – Golenie z włókna węglowego i aluminiowy pivot 1″1/8 ahead set
  • Napęd – Shimano Sora potrójny
  • Hamulce – Btwin na podwójnym pivocie
  • Mechanizm korbowy – Shimano SORA potrójny 50/39/30 kaseta 9-rzędowa 12/25
  • Kierownica i wspornik – Btwin sport aluminiowe oversize compact
  • Koła – Btwin aluminium dwukomorowe, 32 szprychy
  • Opony – Btwin FRC 23 mm
  • Siodło i sztyca – Btwin aluminium, siodło Royale comfort
http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Test butów Joma Hispalis 312

Next post

Krótki wypad do Harrachova

1 Comment

  1. […] napędu idealnie spasowany. Różnica w podjazdach jest naprawdę zauważalna. W mojej szosie Btwin Triban 5A, musiałem mocno redukować przerzutki, a tutaj jestem w stanie podjechać na najwyższym […]

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *