0
Shares
Pinterest Google+

Skarpety kompresyjne na rynku rządzą już od dobrych kilku lat. Na początku nieśmiało, ale z czasem szturmem wdarły się do świadomości sportowców. Nie ważne czy się biega, czy jeździ na rowerze, czy trenuje piłkę nożną. Chociaż ich testy przemawiają i odczucia głównie biegaczy przemawiają za ich skutecznością, to chyba największe znaczenie ma moda. Noga wygląda w nich znaczeni lepiej niż bez. Na rynku pojawiło się już wiele ubrań kompresyjnych; spodenki, opaski na uda, łydki, również pełne kombinezony triathlonowe czy rowerowe. Jednak dla mnie największy sens ma stosowanie skarpet kompresyjnych i opasek na łydki. Reszta dla przeciętnego biegacza nie będzie miała aż tak wielkiego znaczenia.  Dlatego teraz kilka słów o skarpetach właśnie. Dla kogo? Po co? I jak wpłyną na Twoje trenujące ciało. 

O co chodzi w kompresji

Skarpety kompresyjne powinny być tak skonstruowane, żeby ich ucisk wahał się w przedziale 22 – 32 mmHg. Niestety nie chodzi o byle jaki ucisk, tylko z konkretną opisaną wyżej siłą. Tylko wtedy może tobie zagwarantować oczekiwane działanie. Dlatego zakup i stosowanie gorszej jakości skarpet w rezultacie niczego pozytywnego Ci nie da. A co powinien dać? Przede wszystkim  powinien poprawić cyrkulację krwi, dzięki czemu pozytywnie wpłynie na pracę serca. Do tego stopniowana kompresja ma za zadanie obniżyć delikatnie tętno, a jednocześnie zwiększyć ilość dostarczanego do mięśni tlenu. Dalej do mięśni zostanie dostarczona większa ilość substancji odżywczych,… Zmniejszy się ilość kwasu mlekowego, dzięki czemu będziesz mógł biec dalej, bez odczuwania bólu w puchnących mięśniach. Jedną z najważniejszych spraw jest ochrona przed kontuzją. Nogi dostają dodatkową ochronę na wiązadła, mięśnie i ścięgna. 

skarpety kompresyjne

Moje odczucia

Można czytać o zaletach pisane przez producentów, ale żeby się przekonać trzeba spróbować samemu. Pierwszy raz pomyślałem o kompresji 2 lata temu, kiedy w okresie zimowym znaczenie zwiększyłem ilość przebieganych kilometrów. W trzecim tygodniu moje łydki zaczęły puchnąć z bólu i w czasie biegu miałem wrażenie że coś mi je rozrywa. Mięśnie nie nadążały się regenerować, a ja nie chciałem zmniejszyć przebieganych kilometrów. Po głowie zaczęła krążyć myśl, że skarpety kompresyjne mogą ten ból w jakiś sposób zniwelować, a mi pozwolić biegać więcej. Kupiłem. Pod uwagę brałem Compresport i CEP, jednak ostateczny wybór padł na Compressport. Bardziej podobał mi się materiał i wzór i zdawały się być bardziej komfortowe. To był bardzo dobry wybór. Stopniowana kompresja szybko wpłynęła na moje zmęczone mięśnie i powoli ból zaczynał ustępować. Do tego wygoda i komfort użytkowania, jakie mi dały szybko mi się spodobały i zakładałem je na każde dłuższe wybieganie i na każde zawody. Zwyczajnie dobrze wyglądają.

Jednak to nie wszystko. To co było dla mnie najważniejsze to szybsza regeneracja i to że zakwasy są mniej odczuwalne. W pewnym momencie zacząłem też zakładać skarpety kompresyjne, lub opaski dzień przed ważniejszymi zawodami, żeby mięśnie były lepiej przygotowane do nadchodzącego wysiłku. Kolejna istotna sprawa, to realny wpływ na ochronę nóg przed urazami. Wzmacniają łuk stopy, chronią ścięgno Achillesa, redukują mikrowstrząsy przez co chronią mięśnie, stawy, kolana i ścięgna. Nie ma nic gorszego niż kontuzja, a wszelkie technologiczne wynalazki które mogą temu zapobiec są w cenie. Dodatkową atrakcją lub nawet przyjemnością są zamontowanie liczne wypustki 3D, które przez ucisk działają jak akupresura. Wcześniej biegałem w zwykłych skarpetkach, i tutaj nawet nie ma czego porównywać. Różnica jest kolosalna, stopy są w mniejszym stopniu narażone na otarcia i odciski, a stopa aż tak bardzo się nie poci. Komfort i mniejsze zakwasy przekonały mnie do częstego ich używania.

Dla kogo skarpety kompresyjne?

Skarpety są uniwersalne. Właściwie wszędzie tam gdzie dochodzi do wysiłku i intensywnej pracy mięśni nóg, skarpety kompresyjne będą doskonałym wsparciem. Dlatego ze spokojem można stosować je w wielu dyscyplinach, jak bieganie, triathlon (chociaż tutaj wolę mieć same opaski), jazda na rowerze, fitness, piłka nożna, nordic walking, sporty outdoorowe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej kliknij tutaj

Wiem, że większość osób myśli, że skarpety kompresyjne pozwalają na osiąganie lepszych wyników. Szczerze, to nie zauważyłem, żeby dzięki nim można było szybciej. Ich zadanie jest zupełnie inne. Żeby biegać, trzeba biegać coraz szybciej, stosować treningi poprawiające wydolność, siłę i w tej kwestii nie pomoże jakakolwiek kompresja. Za to po dobrym treningu są w stanie pomóc, przyśpieszając regenerację. Warto je zakładać na długie wybiegania, zawody i treningi interwałowe, gdzie mięśnie pracują dużo bardziej intensywnie. 

W tej chwili jest bardzo dużo firm na rynku które zajmują się kompresją. Od tych które od lat zajmują się kompresją medyczną jak CompressionZone, Sigvaris, czy BV Sport, po te które podbijają rynek sportowy od niedawna, mimo to są na szczycie listy ulubionych firm biegaczy jak Compressport i CEP.

Dlatego spokojnie wybierzesz na rynku coś co nie tylko będzie dobrze działać na twoje mięśnie, ale też coś co będzie się tobie podobać. Wybór jest ogromny. Ważne, żeby wybierać firmę sprawdzoną, przetestowaną. Osobiście nie wierzę w kompresję z supermarketów. 

 

 

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Bielizna Termoaktywna Na Zimę. Jaką Wybrać...

Next post

Czy e-sport to wciąż sport?

1 Comment

  1. […] (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({}); Artykuł pochodzi z bloga Apetyt na sport. Aby przeczytać cały wpis KLIKNIJ TUTAJ […]

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *