PRZECZYTAJ

Na horyzoncie już widzę wiosnę. Wyłania się ze spiętrzonego śniegu i opływa w ciepłe promienie słońca. Z uśmiechem napełniam płuca rześkim powietrzem i…krztuszę się dymem z kominów. Cudownie. To jest dobry dzień na wychodzenie ze snu zimowego.Wschodzące czerwone słońce nad polami. Oszronione, błyszczące łąki. Czuć siłę, jaka drzemie w naturze.

 Kierowcą jestem od dawna, rowerzystą tylko chwile. Kultura na drodze, a raczej jej ewidentny brak raził mnie w oczy od pierwszego wyjazdu na szosę. Raz po raz, a czasami i częściej czułem się jakbym został uderzony „obuchem w łeb” bezmyślnością jakiegoś mistrza kierownicy. Nie ukrywam, że wstrząs debilolektyczny po takich

Tak się czasami cofam pamięcią do czasów, kiedy komórek i komputerów nie było. Nikt nie był uzależniony od internetu i życia w sieci. Rodzice za karę kazali siedzieć w domu, teraz karą jest wyjście na dwór. Lata 80-te czas, w którym nie było miejsca na nudę, a podwórka tętniły życiem.Teraz dla
Pływanie

Projekt Triathlon 2014 – Cel Poznań Lotto 1/4 Iron Man Człowiek to taka dziwna bestia. Kiedy już jej się uda zwlec ociężałe cielsko z kanapy to wymyśla sobie przeróżne zadania. Dopiero co zajadałem się moja ulubioną czekoladą z bakaliami oglądając telewizję, a teraz już mi w głowie ukończenie triathlonu.

Zastanawiam się czy są jakieś badania na temat wpływu biegania na umysł sportowca. Mam wrażenie, że mogłyby wykazać sporo zmian w psychice. Bo jak wytłumaczyć, że w pogodę tak piękną jak za oknami się maluje, człowiek sam, bez przymusu idzie sobie pobiegać?

Fakt, że powstają coraz to nowsze kluby fitness i siłownie świadczy o jednym. Polacy w końcu zaczęli się ruszać. Coraz bardziej siedzący tryb życia, wzbudza w ludziach potrzebę wysiłku fizycznego. I dobrze. Mam nadzieję, że wszechobecny McDonald i Coca-Cola nie zrobią z nas tak otyłego narodu jak z Amerykanów.  

Obejżyj

O Mnie i O Blogu Dla Ciebie

Cześć,

W tej części chciałbym napisać kilka słów o sobie i o blogu. Właściwie wystarczające powinno być stwierdzenie, że jestem Mężczyzną. Jednak dzisiaj tym mianem określane są też męskie niewiasty w rurkach uciskających ich wspomnienie po jajach i z makijażem na twarzy. Dlatego postanowiłem napisać o sobie i o blogu trzy zdania więcej, żebyś wiedział czym ta strona jest.

Nie znajdziesz tu rurek, pudrów i lawendowego płynu do kąpieli. Nie ma gadania o dietach bezglutenowych i innych wynalazkach. Ten blog będzie spływał krwią mało wysmażonego steka, sosem po żeberkach w piwie, solidną dawką potu, adrenaliny i zapachem szarego mydła. Oczywiście nie twierdzę przez to, że jestem jednym z ostatnich prawdziwych facetów, albo że nie popełniam błędów, których mam kilka sporo w życiorysie. Całkiem je lubię, bo to z nich płyną najdurniejsze wspomnienia. Jestem Mężczyzną przez duże M, z pełnym wachlarzem wad i zalet jakie się pod tym słowem kryją. 

Nazywam się Piotr Krzymiński i mam więcej lat niż bym chciał, ale za to z każdym rokiem mniej mnie to obchodzi. Uwielbiam świat, który każdego dnia intryguje i inspiruje mnie bardziej. Jestem dociekliwy, żądny wrażeń i zmian w życiu. Skupiam się na rozwoju siebie  i korzystania z życia każdego dnia. Szybko się nudzę, dlatego nie skupiam się na poznawaniu tylko jednej rzeczy, a raczej poruszaniu się od punktu do punktu i pochłanianiu doświadczeń. 

Napisz do mnie, o czym chcesz przeczytać. Co się tobie podoba, a co nie. Co warto zmienić. To jest męski blog dla Ciebie. …więcej

Z pozdrowieniami

Piotr Krzymiński 

 

NOTKI

SPORT, CIAŁO, ZDROWIE, UMYSŁ

GADŻETOMAN

SHARE

Apetyt Na Sport – Fit and Health LifeStyle