0
Shares
Pinterest Google+

Czas. Wszystko na czym nam zależy podczas zawodów. Zrobić życiówkę, zbliżyć się do czołówki najlepszych, pokonać każdy z odcinków na triathlonie jak najszybciej. Duża ilość treningów ma nas do tego przygotować, drogi sprzęt pozwolić dokonać tego pewnie i w jak najbardziej komfortowy sposób, a doświadczenie uniknąć błędów. No właśnie o to ostatnie najtrudniej. Dopiero po czasie zauważyłem wiele swoich błędów i zmienić swoje nastawienie i sposób organizowania swoich startów. Jak zwykle najwięcej zależy od odcinka rowerowego, który jest najdłuższym ze wszystkich etapów triathlonowych i właśnie tam popełniam najwięcej pomyłek. Niby każdy błąd to zaledwie kilka sekund, ale wszystkie razem dają olbrzymią różnicę w utracie sił, wytracaniu prędkości i końcowym wyniku na mecie. 

Pokonywanie Zakrętów

W tym roku na zawodach nie czułem się za pewnie na rowerze i nie pokonywałem zakrętów tak jak zwykle. Może za mało treningów na krętych drogach, za dużo trenażera w zimie, albo starość dodaje mi wyobraźni i lęku. Zastanawiając się krótko, myślę, że to jednak trenażer odebrał pewność jazdy na drodze. W czasie zawodów pewne i szybkie pokonywanie zakrętów bez wytracania szybkości jest bardzo ważne. Jazda treningowa na trudnej trasie, z wieloma zakrętami to dobry sposób przygotowania przed sezonem. Pokonywanie różnego rodzaju zakrętów z coraz wyższą prędkością, gdzie w jedne trzeba wchodzić szerszym łukiem, a inne można ścinać i wychodzić na prostą. Trzeba zwracać uwagę na odpowiednie ułożenie stóp w wejściu w zakręt, żeby balansować masą ciała. Zewnętrzny pedał w dół i cały nacisk ciała kieruję właśnie na zewnętrzną nogę, natomiast wewnętrzną luźno na pedale uniesionym w górę. Ciało pochylam w stronę w którą chcę skręcić i kontruję również naciskiem zewnętrznej dłoni na kierownicę.

Pedałuj Z Górki

Lęk przed dużą prędkością można przezwyciężyć. Prosta sprawa, wystarczy jeździć coraz szybciej i się przyzwyczajać. W czasie zawodów zjazd z góry, to wcale nie jest czas na rozluźnianie. To moment w którym bez straty dużej ilości sił można zyskać sporo sekund. Kilka razy też widziałem jak niektórzy się rozluźniają i w wyciekowej pozycji zjeżdżają z góry przy słodkiej melodii zegarynki tylnego koła. 

Sprawdź Trasę Przed Startem

Dobrze jest poznać trasę, jeszcze przed zawodami. Wiem, że większość osób przyjeżdża na ostatnią chwilę, ale jednak rowery wprowadza się zwykle do strefy zmian już dzień przed startem. Dlatego warto przejechać spokojnym tempem trasę i sprawdzić gdzie są ostre zakręty, gdzie dziury w nawierzchni, a gdzie mocne podjazdy i trzeba się rozpędzić przed ich pokonaniem. Plus 100% do pewności siebie na trasie rowerowej. 

Jazda W Grupie

Może wydawać się, że to niewiele, ale przyzwyczajenie się do jazdy w grupie kolarzy daje duży, psychiczny komfort jazdy w czasie zawodów. Poprawia skupienie, uczy dokonywania zmian, wyprzedzania i pozwala jechać na dobrej kadencji. 

Nie Oklejam Roweru

Przed Challenge Familii oblepiłem sobie rower szotami żelowymi i w sumie to było totalnie bez sensu, bo cała subtelnie wyszlifowana, okupiona ciężko zarobionymi złotówkami, aerodynamika roweru poszła w piździet. A to są poważne sekundy na każdym kilometrze. 

Nie Ciśnij Cały Czas Na Maksa

Z własnych obserwacji wywnioskowałem, że pociskanie na maksa pod górki i pod wiatr tak wykańcza nogi, że za dużo traci cię później na biegu. Nie zawsze warto jechać na najwyższym przełożeniu i czasami jednak trzeba czasami trochę zrzucić na tylnej przerzutce. Trudniejsze odcinki pokonywać z jak najmniejszą stratą sił, na miękko, po to, żeby móc łatwiejszy odcinek pocisnąć i wykorzystać oszczędzoną w mięśniach siłę.

 

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Triathlon Sieraków na pożegnanie.

Next post

Czwarta Dyscyplina Triathlonu - Akcja Charytatywna

2 komentarze

  1. […] (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({}); Artykuł pochodzi z bloga Apetyt na sport. Aby przeczytać cały wpis KLIKNIJ TUTAJ […]

  2. 28 lipca 2016 at 17:16 — Odpowiedz

    Rzeczywiście ta uwaga o jeździe rowerem w grupie jest bardzo trafiona. Wiele osób nie zwraca na to uwagi, a później przeżywa mały „szok” podczas zawodów, kiedy dookoła tylu rowerzystów.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *