1
Shares
Pinterest Google+

Sprawa może wydawać się prosta, a jednak nie jest. Nawodnienie organizmu, to wyjątkowo poważna sprawa. Szczerze mówiąc jeszcze w zeszłym roku jarałem się faktem, że potrafię przebiec ponad 30 kilometrów bez potrzeby picia. Myślałem, że jestem wyjątkowo odporny, mocny i nie potrzebuję łykać po drodze płynów, a byłem jedynie niedouczony – żeby nie napisać … gorzej.  

Kolejny raz nadgorliwy budzik zadzwonił zbyt wcześnie. Fluorescencyjne wskazówki ustawiły godzinę niedostatecznie późną, żeby się wyspać. Zegar grzmocąc metalowym dzyndzlem o wypukłe talerzyki, do złudzenia przypominające uszy, alarmował jakby właśnie niebo kruszyło się i rozbijało na pobliskich budynkach.  Nienawidził tego brzmienia wyrywającego go z najprzyjemniejszej części snu. Jednocześnie nie miał ochoty przestawiać się na bezduszny sygnał elektronicznej komórki. Był trochę staroświecki, do wiejskiego kościoła chodził w garniturze, a na dzień kobiet kupował goździki. Wstał jak każdego poranka, szybko wsuwając stopy w buty biegowe ustawione tuż za koszem na niewydane poematy. Wczoraj położył się późno, miał ciężki dzień w pracy – daleka delegacja, mało pił, mało jadł i dzisiaj też jakby bez apetytu i pragnienia zaczął dzień. Dzień, który zapamięta do końca życia…

Przy okazji jednego z wpisów, pisałem, że trzeba nawadniać organizm. Właściwie temat jest na tyle istotny, że pisze ten dodatkowy tekst tylko o tym. No bo co się dzieje, kiedy biegamy i trenujemy? Krótko – organizm się poci i wydala z siebie wodę, żeby uniknąć przegrzania. W to miejsce trzeba dolewać świeżej, nieprzegrzanej wody (temp. 15 stopni), która dalej będzie pomagała utrzymać dobrą wydajność organizmu. Podczas dwóch godzin biegania, można stracić około 2% wagi, a w skrajnych przypadkach nawet ponad 4%, co skończyć się może delikatnie mówiąc zgonem. 

Ile pić, żeby nawodnić organizm i w ogóle, żeby było fajnie

Można przyjąć, że zwyczajny biegacz potrzebuje wypić na godzinę średnio 0,5 do 2 litrów płynów. Można tak przyjąć, bo w rzeczywistości, nikt z nas nie jest zwyczajny, przeciętny, a wyliczanie średniej daje tak durne wyniki, jak obliczanie średnich zarobków w Polsce. Każdy ma inny organizm i inne potrzeby. Najlepiej robić sobie testy – co miesiąc jeden dzień przeznaczyć na godzinny bieg zaczynający się i kończący na ważeniu ciała swego. Dzięki temu zmieniające się wraz z porą roku warunki atmosferyczne i nasz ubiór, wciąż będą kontrolowane i pozwolą na zabranie odpowiedniej ilości napoju w trasę.

W drogę nie biorę tylko wody

Mam taką swoją małą strategię. Po pierwsze piję dużo płynów każdego dnia. Około 2 litrów wody mineralnej plus herbatę i soki. Po drugie 45 minut przed wybiegnięciem na trening wypijam jakieś pół litra. Oczywiście znowu wody albo izotoniku (można zrobić samemu). I dopiero podczas treningu mam ze sobą rozmieszane aminokwasy BCAA z odrobiną carbo i elektrolitami. Staram się je popijać co 10 – 15 minut w małych łykach. Po biegu wypijam dodatkową porcję wody i dolewam jeszcze dużą szklankę kakao z miodem i odrobiną soli. 

Do picia najlepiej wybrać wodę mineralizowaną do 2000 mg/l zawiera duże ilości magnezu, wapnia, potasu i sodu. Dodając węglowodany np. w tabletkach, uzupełniasz ubytki glikogenu, dodatek BCAA pozwala hamować rozpad mięśni i szybciej je regeneruje, no i jeszcze elektrolity dzięki, którym zwiększa się między innymi szybkość nawadniania organizmu i przeciwdziała zaburzeniom pracy serca i układu nerwowego. 

Po 20 kilometrach poczuł się słabiej, słońce przygrzewało jakoś mocniej od samego świtu, ale przygotowując się do pierwszego ultramaratonu, nie mógł odpuścić reszty treningu. Gardło zaschło już całkiem, a ślina przestała się zbierać pod językiem. Rzucił w myślach krótkie – Trudno. Zacisnął zęby i starał się nie myśleć o bidonie, który został na trzecim schodku wejścia na piętro, kiedy wiązał buty. Jeszcze tylko 25 kilosów. To przecież tylko trochę ponad dwie godziny. Krople potu lały się z niego drobnymi strumykami, a każda kolejna rozpuszczała sól na ciele z tych poprzednich. Oczy co jakiś czas spoglądały w dół, pod stopy łapiąc kontakt z otoczeniem, kiedy czarna kurtyna próbowała skończyć spektakl, ale wciąż nie chciał się zatrzymać. Powtarzał sobie, że to akt silnej woli, trening psychiki i charakteru. Nie widział, jak temperatura jego ciała wciąż wzrasta, jak z każdą ulaną kroplą potu, traci siły. W równomiernie unoszącej się i opadającej klatce piersiowej serce zaczęło powoli zwalniać, nie ma już siły pompować odpowiedniej ilości krwi. Zaniepokoił się dopiero, kiedy w uszach zaczął słyszeć pulsujące tętno. Małe tępe narzędzie, które równomiernym kołataniem rozbija jego bębenki w uszach. Nie wiedział też, że jego ciśnienie spada, chociaż zaczął już odczuwać duże osłabienie. Nogami włóczył, wzbijając małe kłęby kurzu tuż nad opadłymi szyszkami. W końcu i on upadł. Na oczy ostatni raz opadła czarna kurtyna, kolana ugięły się mimowolnie, a głowa bez amortyzacji uderzyła w piach leśnej ścieżki. Bieg się zakończył, ale wszyscy biorący w nim uczestnicy przegrali. Skończyło się bieganie, skończyły się marzenia, skończyło się wszystko co w życiu pokochał i co zdążył znienawidzić. 

Dobra, historia nie jest oparta na faktach autentycznych, a ja miałem ochotę dodać trochę fabuły do wpisu o tym jak nawadniać organizm i jak jest to istotne w życiu sportowców, zwłaszcza tych długodystansowych. Chcę zobrazować potrzebę uzupełniania wody i tych wszystkich odżywczych dodatków. Zresztą przyznajcie się sami, kto z was biega bez wody, myśląc, że to jest całkiem spoko, a te 10 – 20 kilometrów bez popijania, to oznaka wytrwałości? Woda jest najważniejszym odżywczym produktem. Można przebiec bez węgli, ale zbyt duże ubytki wody doprowadza do najgorszego. Warto robić z siebie bohatera?

 

 

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Ile godzin tygodniowo trenować do Ironmana?

Next post

Półmaraton Philipsa w Pile

1 Comment

  1. 14 września 2015 at 07:25 — Odpowiedz

    Dobrze. Postaram się napisać niedługo

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *