0
Shares
Pinterest Google+

To już 4 bieg City Trail w Poznaniu. Tutaj każdy bieg jest inny, a ten był wyjątkowo przyjemny. Pogoda i kondycja dopisała.

Właściwie to wcale nie miałem dzisiaj biec. Nie miałem, bo czasami nawet w sobotę trzeba pracować i tak jakoś wyszło, że musiałem skończyć o 11:00, czyli o godzinie startu nad Rusałką. Z pracy do pokonania miałem jakieś 10 km po mieście; kilka skrzyżowań pokonanych na czerwonym świetle i rozjechanych przechodniów, to nie wielki koszt, na który mogłem sobie pozwolić. Udało się!! Sztuka teleportacji opanowana jeszcze w szkole średniej, gdzie ukradkiem trzeba było się wydostać z pogrążonej w odpytywaniu klasy, w końcu się przydała w „dorosłym?” życiu. Wychodzi na to, że nauka nie poszła w las, chociaż chyba nie tego próbowali mnie tam nauczyć.

Pogoda była znakomita. Naprawdę przepiękna. Promienie słoneczne odbijały się od delikatnie pościelonej lodem tafli jeziora, która otulała przy tym zwalone wprost do wody rozgałęzione konary drzew. Sceneria momentami baśniowa, chociaż nie dla widoków wszyscy się tutaj zebrali. Najważniejsze, że leśne ścieżki były suche i twarde, nadając stopom właściwe odbicie, a wiatr zamilkł niemal całkowicie, pozwalając na szybki, swobodny bieg. Usadowione już wysoko na niebie słońce nie tyle grzało, co rozpromieniało twarze biegaczy. Wiosenna pogoda, to i humory wszystkim dopisywały. Coś pozytywnego się dzieje w głowie człowieka, kiedy doznaje słonecznego blasku. 

Ruszyliśmy. Byłem na końcu swojej „strefy” i chociaż widniała tam tabliczka z napisem, że dla tych którzy biegną poniżej 22 minut, wielu z biegaczy ustawiało się tam jako żywe przeszkody – może jakiś strajk włoski albo inny protest?? Chociaż odnoszę wrażenie, że to jednak analfabetyzm wtórny tak znacznie rozprzestrzenił się wśród polaków.

Pierwszy kilometr, to ciągłe markowanie, hamowanie i przyśpieszanie. Takie zrywy potrafią strasznie wymęczyć, ale spokojnie – „Tanio skóry nie oddam” – jakby to powiedział znany erudyta Mariusz P. Po drugim kilometrze poczułem, coś czego już dawno nie miałem w drugiej połowie biegu na 5 kilometrów – Siły, by biec dalej w szybkim jak na mnie tempie. Czułem się wręcz uskrzydlony, myślą, że zimowy ospały niedźwiedź budzi się z letargu i zaczyna wracać do formy. Już do końca trzymałem niemal równe tempo i w pięknym stylu (jak zawsze) wpadłem na linię mety uzyskując czas 21:01.

Dwóch sekund zabrakło do pełni szczęścia, jednak najważniejsza jest ta rozgrzewająca optymistyczna myśl, że teraz mogę więcej. Już tak nie wiele brakuje do zejścia poniżej 21 a nawet 20 minut. Jeszcze trochę i dam radę!!

 

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

10 Marzeń triathlonisty

Next post

Przepis na idealny wieczór - Mini tortille z sosem Patak's

7 komentarzy

  1. Malgorzata Wrzesińska
    24 stycznia 2015 at 21:38 — Odpowiedz

    Gratuluję, Piotrze czasu a … myślę, że czasy będziesz mieć coraz lepsze – w końcu dni coraz dłuższe i motywacja rośnie 🙂 Pozdrawiam i nie rozjeżdżaj przechodniów 🙂
    Malgorzata Wrzesińska ostatnio opublikował…Bo … bieganie różne „smaki” posiada 🙂 O moich planach startowych na 2015 rok 🙂My Profile

  2. Eryk
    24 stycznia 2015 at 22:55 — Odpowiedz

    Na forum to juz nie napiszesz że taki ładny czas miałeś bo mnie goniłeś…

    • 24 stycznia 2015 at 23:37 — Odpowiedz

      ha ha 🙂 Tak Eryk, prawda jest taka, że podczepiłem się pod Ciebie i widząc jak mi uciekasz motywowałem się do większego wysiłku. Dzięki !! 😉

  3. Agnieszka SportyGirl
    25 stycznia 2015 at 10:20 — Odpowiedz

    Gratuluje czasu i trzymam kciuki za to byś zszedł jeszcze niżej.
    Agnieszka SportyGirl ostatnio opublikował…UpadekMy Profile

  4. Datewithfit
    25 stycznia 2015 at 15:08 — Odpowiedz

    Piękny czas, a będzie tylko lepiej na pewno! 🙂
    Mój rekord to 23 min, dlatego wielki podziw ! 🙂
    Datewithfit ostatnio opublikował…Efekty po Focusie T25 – podsumowanieMy Profile

  5. Eryk
    25 stycznia 2015 at 19:53 — Odpowiedz

    A bo Ty mnie gonisz a ja się boję i uciekam 😉

  6. JJ
    26 stycznia 2015 at 20:23 — Odpowiedz

    Gratuluje świetnego wyniku 🙂
    Ja niezmiennie dążę do 30 min na 5km ale jeszcze dużo mam do zbicia hehe
    JJ ostatnio opublikował…Styl życiaMy Profile

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *