0
Shares
Pinterest Google+

Zawsze marzyła mi się wyprawa w której będę zdany na swoje umiejętności, przypadki i szczęście. Taka w której będę tylko ja, bez tragarzy, bez wsparcia wyruszę przed siebie na podbój świata. Jak na razie bardziej przyziemne sprawy trzymają mnie na tyłku, ale za to znalazłem niesamowitą książkę, dokładniej audiobook – Pojedynek z Syberią

Od kiedy pamiętam, zawsze ciągnęło mnie w nieznane. Już jako mały chłopak wyprawiałem się w odległe eksploracyjne podróże, z których tylko dzięki szczęściu wracałem w całości. Nie raz z podartym ubraniem, czy obdartymi kolanami, jednak wracałem. Ile radości było w poznawaniu tych wszystkich tajemniczych zakątków, które do tej pory były dla mnie ciemną plamą na mapie. No może nie były to poważne wypady, poważnego podróżnika, ale takie na miarę 7 latka, który wyprawiał się na sąsiednią ulicę, czy do odległego sadu na jabłka. Życie było lekkie i pełne niespodzianek, wciąż coś nowego się działo, a 5 kilometrową wyprawę rowerową potraktowaliśmy tak poważnie, że spakowaliśmy kanapki i napoje. Prewencyjnie, co jakiś czas, któryś z nas otwierał colę, żebyśmy przypadkiem się nie odwodnili. Geniusze survivalu. Z czasem jednak coś się wypaliło, wszystkie ulice były już poznane, a dziwne obowiązki skutecznie trzymały mnie wciąż w tej samej okolicy. Chociaż od zawsze marzyło mi się po prostu wziąć plecak i iść przez świat i nie odwracać się za siebie, dopóki nie dojdę do miejsca w którym skończą się kierunkowskazy dla kolejnej podróży. Teraz pojawił się na mojej drodze „Pojedynek z Syberią” i marzenia odżyły.

Pojedynek z Syberią

Książka, jak książka. Siadasz do niej ze spokojem, od tak dla zabicia czasu i po chwili okazuje się, że sieje ona śmiertelne spustoszenie w godzinach które upłynęły. Na dworze dawno zapadła już noc, a Ty nie masz zamiaru iść spać, bo akcja wciąż się toczy. Przygoda nie ma końca i wciąż perspektywa wydarzeń rozwija się i znika, gdzieś za horyzontem. I tylko odliczasz rozdziały które minęły i chcesz wiedzieć co wydarzy się za chwilę. Chcesz być w tej Rosji z początku lat 90 tych, gdzie ludzie za punkt honoru mają ugościć Cię jak najlepiej i nie pozwolić by stała się Tobie jakakolwiek krzywda. To inny świat niż ten o którym słyszysz w wiadomościach. 

Pojedynek z Syberią

Pomyśl jak bardzo szalony to jest pomysł, nawet teraz, żeby wyruszyć ze Szwajcarii i przez całą Rosję, Alaskę, Kanadę i Stany Zjednoczone jechać samochodem do Nowego Jorku. Tak bardzo szalony, że aż zapierający dech w piersiach. Wiesz, że to nie może być nudne, to nie będzie popijanie kolorowego drinka w pięciogwiazdkowym hotelu, to nie będzie kilka godzin lotu samolotem, tylko całe miesiące walki z niesprzyjającą aurą, awariami samochodu, zmaganiem się z naturą i nielicznymi spotkanymi po drodze ludźmi. Jednak nie tylko, to także wspomnienie na całe życie, to wspaniałe krajobrazy, niepowtarzalne sytuacje i poznanie siebie samego. To właśnie te drugie wspomnienia zostaną do końca życia, a trud, niedogodności i przykrości umkną gdzieś w niepamięci. Zazdroszczę, każdego wydarzenia jakie spotkało autora książki i mam małą nadzieję, że kiedyś uda mi się przeżyć chociaż w połowie tak ciekawą „wycieczkę”.

Pojedynek z Syberią

I tak w pewnej słodkiej chwili uświadamiasz sobie, że to była najlepsza przygoda Twojego życia, taka na papierze, który zapisanymi słowami wyrył się w pamięci, rozjaśnił umysł i znów zacząłeś marzyć, planować i widzieć to, czego jeszcze przed chwilą nie potrafiłeś dostrzec zza monitora na biurku. Świat jest wielki dla pojedynczych ludzi, a jednocześnie pozwala dotrzeć wszędzie. Jest wciąż niepoznany przez Ciebie, chociaż człowiek dotarł prawie wszędzie. Pojedynek z Syberią otwiera oczy i zachwyca pięknem otaczającego, dzikiego świata. Pozwala znów wierzyć w ludzi, bo przecież człowiek, to nie wiadomości w telewizji, to nie przywódcy i rządy, tylko my mali, którzy potrafimy wyciągnąć pomocną dłoń do innych, czy dać szklankę wody spragnionemu.  

Książka jest fantastycznie napisana, jednak kiedy sięgnąłem po audiobook, który jest dostępny na You Tube, doznałem dodatkowej dawki miłości do Syberii i ludów tam mieszkających. Doskonałe opowiadanie, intonacja i wyrażane emocje zabrały mnie całego do tego nieprzyjaznego świata. Nie wiele brakowało, żeby po odłożeniu słuchawek czuć na sobie ukąszenia setek komarów i otrzepywać się z błota i pyłu, którego było pełno na bezdrożach niegościnnej Syberii. Pięknie się tego słucha. Opowieści o śmiałej przygodzie po ścieżce, której nikt wcześniej nie wydeptał. I chciałoby się tam być, brać udział w tak nieprzewidywalnej podróży, stoczyć swój pojedynek z Syberią. Pokonać swoją granicę wytrzymałości i w pewnym sensie oddać się losowi jako przewodnikowi. Z jednej strony bardzo łatwe, z drugiej coś niemożliwego. Jednak właśnie robienie tego, co niemożliwe, nadaje wartość naszemu życiu.

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Doskonała rzeźba ciała w 10 punktach

Next post

Ostre i słodkie papryczki faszerowane

6 komentarzy

  1. 23 kwietnia 2015 at 08:46 — Odpowiedz

    Masz naprawdę dużo odwagi 😉 Ja to mam strach przed nieznanym!

    • 23 kwietnia 2015 at 13:26 — Odpowiedz

      Jak na razie odwaga kończy się na czytaniu, bo pierwszy krok już ciężej zrobić 🙂

  2. Anka Wirtualna Koleżanka Fit
    27 kwietnia 2015 at 17:36 — Odpowiedz

    Uwielbiam takie książki 🙂 Od czytania się zaczyna 😀 Ja już planuję roczną wyprawę na jesień 🙂 Już nie mogę się doczekać 🙂

  3. 29 kwietnia 2015 at 22:55 — Odpowiedz

    Za dzieciaka chyba każdy podróżował z Verne’m lub Mayem 😀 Będąc dorosłym czas pójść nie co dalej i zrealizować jeśli jest szansa swoje marzenia 🙂 Może kiedyś mi też się uda, a teraz tylko pozostaje pozazdrościć innym 🙂

  4. JJ
    30 kwietnia 2015 at 11:30 — Odpowiedz

    🙂 muszę koniecznie posłuchac tego audiobooka

  5. Michał Rej
    14 lutego 2017 at 23:05 — Odpowiedz

    a może by tak zapytać o zgodę na publikację nie swoich zdjęć i screena z Youtube??

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *