3
Shares
Pinterest Google+

Tylko, że zimno, mokro i się nie chce

Zamykam oczy i widzę jak nogi niosą mnie wśród kolorowych opadłych liści. Październikowe słońce przygrzewa, a przy akompaniamencie szumu drzew, to serce nadaje rytm krokom. I zamyślam się z tym błogim uśmiechem niepoczytalności na twarzy, szczerząc kły do wyimaginowanych obrazów. Ogrzewany ciepłem bukowych kawałków drewna strzelających w kominku, szykuję się mentalnie do biegu. Nastrój wyśmienity, krew krąży, tętno wzrasta pod wpływem adrenaliny kumulującej się w mięśniach na samą myśl o biegu. Jestem gotowy!! Jeszcze tylko buty wciskam na stopy, otwieram drzwi i … WHERE!! … DA FUCK!! … IS MY!! … ILLUSION??!!

Bieganie jesienią jest czystą, niczym niezakłócona przyjemnością. Jest swego rodzaju oczyszczeniem się z negatywnych emocji, możliwością spoglądania na świat, tak jakby z boku. Wyjściem na chwilę z tego pośpiesznego pociągu i obserwowaniem otoczenia ze spokojem, mając czas na dostrzeżenie wszystkich szczegółów, a przynajmniej ich większej ilości. Jest czasami jak drogowskaz, który zauważasz dopiero wtedy kiedy wystarczająco mocno zwolnisz przed zakrętem. Dlaczego miałbym z tego rezygnować ? Albo właściwie dlaczego TY miałbyś z tego zrezygnować, tylko dlatego że przyszła jesień?! Polska Słota Jesień?!

Drzwi zatrzasnęły się za plecami, kiedy na twarz chlusnął mi chłodny podmuch wiatru, doprawiony lodowatym deszczem. Pewnie z tych tam, kłębiących się strato cumulusów, czy jak się to nazywa. Szarość. Szarość nieprzenikniona. Nie zmienia to jednak faktu, że pierwszy krok już odbił się od podłoża, a  zaraz za nim kolejnypodbijając w powietrze zabłocone krople. Biegnę. Dzisiaj zaplanowałem zrobić sobie jakąś atrakcyjną dwudziestkę i nie zamierzam się poddać, tylko dlatego, że deszcz, że wiatr, że depresyjne nastroje jakieś. Kałuże coraz większe, a w nich wszystko na opak. Odbijają rzeczywistość i nadają jej inne znaczenie. Człowiek ma naprawdę popaprane rozkminy, kiedy biega. To chyba przez endorfiny, które jak LSD wytwarzają nowe połączenie neuronowe w mózgu.

Po kilku chwilach nie mają już znaczenia, ani krople deszczu spływające po twarzy, ani to że bluza, która coraz bardziej przemaka, ciąży na ramionach i plecach. Uciekający dziurawy asfalt dostarcza kolejnych błyskotliwych myśli, szum w głowie zmienia się w wyraźną muzykę. Wszystko się układa i nabiera sensu. Szara jesienna depresja oddala się z każdym krokiem, zakręty prostują, a podbiegi zmieniają w spady. Nic nie muszę, wszystko mogę. Wracam i czuję, że było warto. Że każdy kilometr dał mi nową porcję energii i teraz mogę ze spokojem się zregenerować. Zaparzam gorącą czekoladę, zapalam małą lampkę, przez którą pokój zagłębia się w ciepłym, przyjaznym półmroku. W wielkim przytulnym fotelu, ogrzewam się po biegu i uśmiecham sam do siebie. Wiem, że miałbym sobie za złe gdybym tego nie zrobił, gdybym został w domu i zanurzał w jesiennej szarości, patrząc na ściekające po szybie krople deszczu. A teraz? Teraz jest mi dobrze. A ty? Jesteś silniejszy niż pochmurna jesienna pogoda? Pozwolisz, żeby z tobą wygrała?

Jesień potrafi być piękna, jeśli odpowiednio się do niej przygotujesz. Więc idź i biegaj. Daj upust swojej złości na zakończenie lata i oddal od siebie negatywny wpływ pochmurnej aury. Nie potrzebujesz nic więcej niż para butów do biegania i dres. Lek antydepresyjny masz w zasięgu jednego małego kroku, który zrobisz przez próg domu. Później jest już z górki. 

Komentuj Na Facebook
http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

25 sposobów na Plank

Next post

Chlorowy Zapach Bezsilności

5 komentarzy

  1. Malakaj
    21 października 2015 at 12:05 — Odpowiedz

    Pięknie, czy nie, warto pobiegać. 😉

  2. Anka
    21 października 2015 at 12:42 — Odpowiedz

    Biegam na siłowni. Tez się liczy? 😀

  3. Lucy
    21 października 2015 at 18:41 — Odpowiedz

    Bardzo przyjemnie napisany tekst Piotrku 🙂 Świetnie się czyta. Pozdrawiam

  4. 28 października 2015 at 13:03 — Odpowiedz

    Ach, co za bieganie!

  5. 2 listopada 2015 at 18:15 — Odpowiedz

    http://stestuje.pl/dlaczego-warto-rozpoczac-bieganie-jesienia/

    Dlaczego warto biegać jesienią :)? To chyba moja ulubiona pora roku na bieganie. Jest pięknie w miarę ciepło i do tego te piękne widoki… uwielbiam!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *