0
Shares
Pinterest Google+

 

Czyli koniec kreacji nowego szablonu

Przyszedł taki dzień, w którym stwierdziłem, że stworzę sobie bloga. Kreacjonizm mojej małej cząstki świata, żeby rozlać nań myśli kołatające się po głowie. Dać im ujście w słowach pisanych. Dobrym pomysłem wydał mi się właśnie taki sposób wyzbycia się emocji. Mimo, że to nie będzie jakaś forma pamiętnika, to może jednak po latach ciekawie będzie sobie przypomnieć odczucia jakie miałem przy okazji rożnych zdarzeń. Wciąż się uczę pisania na blogu i to też jest przyjemne. Spoglądam w archiwalne wpisy i widzę, że nowe są zwyczajnie lepsze. Pierwszy blog apetyt na sport był na bloggerze. Teraz zmiana. 

Przeprowadzka na WordPress

Po czasie postanowiłem, że chcę tego bloga mieć bardziej mojego, z własnym adresem, serwerem itp.  Założyłem więc stronę na wordpressie.  I tu zaczęły się schody. Co prawda jest tutaj dużo więcej opcji i możliwości to jednak, ciężko przebrnąć przez wiele spraw konfiguracyjnych związanych z przenoszeniem bloga. Informatykiem nie jestem, ale przebrnąłem w tych ostatnich dwóch tygodniach przez fora internetowe i metodą prób i błędów stworzyłem to co widać 🙂 Mnie się podoba i mam nadzieję, że Tobie również 🙂 

Tematyka

Tak jak w pierwotnym założeniu, będzie to blog informacyjno – sportowy z metodami treningowymi, poświęcony wielu dyscyplinom, jakie w danym momencie mnie interesują. Dotyczyć będzie tylko sportu amatorskiego. Miejsc, zawodów i akcesoriów sportowych, które dostępne są dla zwykłych śmiertelników. Relacji z zawodów w których warto wystartować w przyszłości, obiektów rekreacyjnych i ich oceny pod względem organizacji, dostępności i cen. Znajdą się tutaj informacje dla każdego maniaka triathlonu, siłowni, biegania i sportów bardziej ekstremalnych. Zwyczajnie można spojrzeć czy warto się gdzieś wybrać, ile rzeczywiście trzeba zapłacić i jak tam dojechać. Proste.

W zakładce KALENDARZ IMPREZ z czasem pojawią się zawody sportowe z wielkopolski i reszty kraju z łatwą możliwością wskoczenia na stronę organizatora, jak i linkiem bezpośrednim do zapisów. 

Dodatkowo, można będzie poczytać o tematach pobocznych w zakładce CZAS WOLNY. Czasami pojawia się film, książka, czy gra, która jest niezwykle ciekawa i warto się nad nią trochę pospuszczać, albo tak fatalna, że lepiej uchronić innych przed stratą czasu.

Jak sport, to musi być też gotowanie, w końcu dieta jest nieodłączną częścią aktywności fizycznej. Bez niej, ani nie wyrzeźbimy sylwetki, ani nie zbudujemy masy mięśniowej. Dlaczego, nie miałaby być w różnorodnej i smacznej formie. 

Mój nowy świat

Ta strona, to taki mój Nowy Świat do którego dopłynąłem na swojej łajbie Santa Marii. Zaczynam dopiero go odkrywać. Jeszcze nawet nie zszedłem z plaży by rozejrzeć się, co moja wyspa przede mną ukrywa. Właśnie teraz skończyłem budować obóz, którym jest nowy szablon tego bloga i zamierzam wyprawiać się wgłąb lądu. Jestem ciekaw jakie możliwości odkryję, co czeka mnie dalej. Taka nowa przygoda, która nie wiem dokąd zaprowadzi ani gdzie i jak się zakończy. 

Ja Twórca świata mego, wirtualnego

Teraz jestem twórcą, kreującym ten mały wirtualny świat, który stanie się też przy okazji narzędziem wyładowującym moje emocje. Przynajmniej tak myślę. Pewnie lepiej by było, gdyby to był ognisty miecz sprawiedliwości, albo może miecz gniewu i zniszczenia. No ale jest to tylko blog, którym nie skarcę cieleśnie, winnych głupoty tego globu.

Chciałem go mieć to mam. Miejsce na moje pasje, myśli, spostrzeżenia. Miejsce gdzie mogę się wyładować kiedy jakaś sytuacja podniesie mi ciśnienie. Bo mało tego jest? Człowiek całymi tygodniami potrafi chodzić na niezłym nerwie. Wciąż coś się dzieje i wciąż jest powód. Nie wiem czy to kwestia kraju, ludzi czy specyficznego nastawienia, ale chyba nigdzie nie dzieje się tyle chorych rzeczy co u nas. Oczywiście mam na myśli ten nasz wspaniały cywilizowany świat. Nie jakąś Nigerię, z obrzydliwą korupcją, mało dostępną służbą zdrowia czy nieludzkim urzędniczym bełkotem. O nie nie. Myślę o Polsce, a tu wiadomo, jest zupełnie inaczej…
Przyjacielscy współobywatele z uśmiechem promiennym już z daleka krzyczą dzień dobry, każdy ma tyle ile zapragnie, politycy są czyści od afer, a pracodawca na umowie podaje tyle ile faktycznie zarabiasz, żebyś miał godną emeryturę z ZUS.

Nie lubię czytać długich wpisów, dlatego też takich sam nie zamierzam pisać. Będę się ogólnie streszczać, żeby samemu sobie przykrości nie wyrządzać. Chociaż czasami może mi się ulać nieco więcej słów pod wpływem udanego dnia doczesnego.

 
http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Uwierz w siebie i wysoko podnieś głowę

Next post

Natec extreme Sport Media HD50

11 komentarzy

  1. Justyna J
    11 czerwca 2014 at 14:47 — Odpowiedz

    twój nowy świat ma bardzo przyjemny interface 🙂

    • Piotr - Apetyt Na Sport
      11 czerwca 2014 at 17:24 — Odpowiedz

      Cieszę się:) Nie ukrywam, że ciężko było się przedrzeć przez wiele spraw, a jeszcze więcej wciąż jest dla mnie zagadką:)

  2. Piotr - Apetyt Na Sport
    11 czerwca 2014 at 19:21 — Odpowiedz

    Widzę, że łajba Santa Maria wpłynęła na wyobraźnię 😉

  3. Sylwia M
    11 czerwca 2014 at 20:04 — Odpowiedz

    Pięknie tu u Ciebie, ale dla mnie to wszystko jedno gdzie będziesz pisał swoje przemyślenia i tak z przyjemnością przeczytam 🙂
    Miałam problem z dodaniem komentarza – jestem antytalencie internetowe 🙂

    • Piotr - Apetyt Na Sport
      11 czerwca 2014 at 22:19 — Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 Na całe szczęście się udało dodać. heh:)

  4. bodybuildingisalifestyle
    12 czerwca 2014 at 23:23 — Odpowiedz

    gratuluję swojej domeny :)) mi się podoba 😀

    • Piotr - Apetyt Na Sport
      13 czerwca 2014 at 11:44 — Odpowiedz

      No i własnie o to chodzi, żeby się podobało:) Dzięki 😉

  5. Malgorzata Wrzesinska
    13 czerwca 2014 at 22:55 — Odpowiedz

    Wiem po sobie – jak męczące są przenosiny – niedawno przenosiłam bloga z Interii na Bloggera.
    Za to satysfakcja po ogromna 🙂
    Wiele radości w „nowym domu” życzę 🙂

    • Piotr - Apetyt Na Sport
      14 czerwca 2014 at 09:04 — Odpowiedz

      Jest satysfakcja, mimo,że jeszcze wszystko nie chodzi tak jakbym chciał. Ale pracuję nad tym 🙂

  6. Grafika4u
    22 czerwca 2014 at 21:18 — Odpowiedz

    Jest duzo lepiej zaczniemy POLECAC 🙂

  7. Łukasz
    14 października 2014 at 16:20 — Odpowiedz

    Ok, pytanie do autora – jak myślisz co będzie dalej?

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *