1
Shares
Pinterest Google+

Kiedy kilka lat temu poznałem Walinę, Leucynę i Izoleucynę nie miałem pojęcia, że dopiero po latach dojrzeję do związku z nimi. Przyznam, że wcześniej nie było między nami ani chemii, ani szczególnej sympatii. Wydawało mi się, że nie wpływają pozytywnie na mój rozwój, są za drogie w utrzymaniu i z kimś innym będzie mi zwyczajnie lepiej. Teraz wiem, że się myliłem, a regularne stosowanie ich, czyli BCAA, w sporcie ma wyjątkowo korzystny wpływ na mięśnie.

Regularne ćwiczenia z obciążeniami zacząłem kiedy miałem 19 lat. Wszystko, co wtedy się liczyło, to szybki wzrost siły i oczywiście masy. Z suplementów interesowały mnie tylko dwa produkty; Kreatyna i Gainer. Obydwa pozwalały mi szybko odczuć, że działają, a widoczne efekty pojawiały się niemal z treningu na trening. Chociaż sprzedawca wielokrotnie powtarzał mi, że podstawa to BCAA, jakoś nie potrafił mnie przekonać. Koszt był dla mnie za wysoki, a efekty nie aż tak widoczne i szybkie jakbym tego chciał. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, co to regeneracja, synteza białek i tego, że gainerowe kilogramy nie są aż tak atrakcyjne w dłuższym rozrachunku.

Dopiero po kilku latach, kiedy zauważyłem, że masa to nie wszystko, a młodzieńcza regeneracja coraz bardziej przestawała być skuteczna, ponownie sięgnąłem po BCAA. Wtedy już konsekwentnie, regularnie wlewałem w siebie rozpuszczone w wodzie aminokwasy rozgałęzione. Efekty zaskoczyły. Poprawiło się samopoczucie, bóle szybciej ustępowały i zdawało się, że siły przybywa. Wszystko dzięki odpowiedniej regeneracji i wspomaganiu mięśni. Zresztą, same mięśnie zaczynały nabierać lepszego kształtu i ubicia. Do tego zmęczenie psychiczne i fizyczne ustało i dało możliwość robienia dużo cięższych treningów. Teraz bez względu na to czy trenuję na siłowni, czy też biegam, zawsze staram się odpowiednio wspomóc swój organizm tym suplementem.

Dla kogo przeznaczone jest BCAA 

Z pewnością nie tylko dla ludzi trenujących siłowo. Trzy główne aminokwasy, to walina, leucyna i izolecyna, które stanowią 1/3 białka mięśniowego. Znaczy to mniej więcej tyle, że każda osoba wykonująca ciężką pracę fizyczną, czy też zajmująca się jakąkolwiek formą aktywności sportowej potrzebuje wsparcia dla mięśni dostarczając do nich BCAA. Dwa kolejne aminokwasy glutamina i alanina uwalniają się podczas dużego wysiłku tlenowego. Wniosek jest z tego taki, że również sportowcy wydolnościowi znajdą w nim istotne wsparcie dla regeneracji mięśni po biegu. 

W jaki sposób działają aminokwasy rozgałęzione BCAA

Główne działanie BCAA, to pobudzanie syntezy białek i wydzielania się zwiększonej ilości hormonów anabolicznych. Przy długotrwałym i wzmożonym wysiłku dostarczają odpowiedniej ilości energii do mięśni, regenerując uszkodzone włókna mięśniowe i wspierając ich rozwój. Najlepiej przyjmować je zaraz przed porannym posiłkiem, w dni nietreningowe lub przed i po treningu. Regularne przyjmowanie BCAA zwiększa też siłę oraz przyrost tkanki mięśniowej i szkieletowej. Przy okazji dawkowania ich z węglowodanami powodują zmniejszanie tkanki tłuszczowej, a także zmniejsza odczuwanie zmęczenia, dzięki czemu możemy trenować dłużej i intensywniej – trening staje się bardziej skuteczny. Według badań zażywanie aminokwasów zwiększa także utratę tłuszczu w czasie stosowania diet odchudzających.

 

Według mnie aminokwasy rozgałęzione powinny być stosowane przez każdego sportowca, kulturystę, czy biegacza. Nawet więcej, każda osoba, która wykonuje ciężką pracę fizyczną i odczuwa zmęczenie z tym związane, powinna to stosować. Nie sugeruję się jakimikolwiek badaniami, opiniami innych, a własnym przekonaniem wynikającym z regularnego stosowania tego środka. Nie ma nic ważniejszego jak odpowiednia regeneracja.

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Strefa komfortu - takie miejsce, w którym umierają aspiracje

Next post

10 Marzeń triathlonisty

9 komentarzy

  1. Anna
    21 stycznia 2015 at 21:53 — Odpowiedz

    Ostatnio coraz więcej dobrego pisze się o BCAA. Ja na razie nie czuje, żebym tego potrzebowała. Może muszę dorosnąć.
    Anna ostatnio opublikował…Czy jesteś głodny zmian?My Profile

  2. Aga
    22 stycznia 2015 at 11:43 — Odpowiedz

    Chymm może to nie głupi pomysł… dowaliłam treningów, w tygodniu mam 3 na siłowni i 3 domowe i faktycznie chodzę zmęczona.. Mam 2 saszetki gratisy BCAA spróbuje dziś wypić po siłowni.

    • 23 stycznia 2015 at 10:40 — Odpowiedz

      Spróbuj, ale obawiam się, że pojedyncze dawki niczego nie zmienią:)

      • Aga
        27 stycznia 2015 at 11:54 — Odpowiedz

        Racja, po dłuższym zastanowieniu postanowiłam zakupić BCAA tylko w tabletkach, moze zniweluje to trochę moje zmęczenie i pozwoli wyeliminować trochę kawę…
        Aga ostatnio opublikował…DIY masło orzechoweMy Profile

  3. Blog Kulturystyczny
    22 stycznia 2015 at 16:37 — Odpowiedz

    Nie rozumiem ostatniego trendu na Vlogach, że BCAA to zbędny suplement i szkoda w niego inwestować. Jeżeli tylko fundusze pozwalają to zawsze mam je w swojej suplementacji. Tak jak napisałeś, nie ma może tak spektakularnych efektów jak po kreatynie ale działanie jest odczuwalne więc zdecydowanie warto!
    Blog Kulturystyczny ostatnio opublikował…Targi Fitness, Wellness i żywności Ekologicznej Eco – Fit – RelacjaMy Profile

  4. Agnieszka SportyGirl
    23 stycznia 2015 at 07:32 — Odpowiedz

    Ja przez długi czas uważałam, że nie potrzebuję żadnych suplementów, bo przecież ćwiczę dla siebie -.-‚ Na szczęście poszłam po rozum do głowy, i rzeczywiście jest dużo efektywniej. Szybciej się organizm regeneruje i można więcej działać
    Agnieszka SportyGirl ostatnio opublikował…Jak bardzo lubisz swój biust?My Profile

  5. Joanna
    23 stycznia 2015 at 10:52 — Odpowiedz

    Ja trenuję siłowo 5/6 razy w tygodniu i mimo to stawiam na sen, basen, saunę i zdrowe, zbilansowane odżywianie. Co jakiś czas robię wszystkie badania, ewentualnie coś zmieniam, dodaję, wyrzucam z diety i jest ok. Wolę wydać więcej na dobrej jakości jedzenie, aniżeli stosować suplementy. Ale to oczywiście kwestia indywidualna.

    • 23 stycznia 2015 at 11:02 — Odpowiedz

      Jesli sie dobrze czujesz, to pewnie że nie ma po co na silę pakować w siebie suplementów. Najważniejsze to słuchać organizmu i reagować w razie kryzysu. Wszystko też zależy czego się oczekuje. Moje treningi to około 12-16 godzin tygodniowo, a w szczycie przygotowań dochodzi do 21 godzin. Nie jestem już w stanie dostarczać wszystkiego z normalnymi posiłkami.

  6. 13 listopada 2015 at 08:54 — Odpowiedz

    Gwarantuję polecić ten artykuł znajomym doskonała robota.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *