1
Shares
Pinterest Google+

Wprowadź je do treningu, a ostatni etap triathlonu pokonasz w doskonałym tempie

Pływanie poszło zgodnie z planem, na rowerze dałeś ostry wycisk, a na biegu nogi odmawiają posłuszeństwa? Nie ma sił, żeby chociaż zmieścić się w swoim średnim wyniku treningowym? Niestety znam to. Wprowadź te 5 zmian do swojego treningu i ciesz się coraz lepszymi rezultatami na zawodach triathlonowych.

Podczas triathlonu, nogi cały czas są eksploatowane w najwyższym stopniu. Kiedy w końcu dochodzi do biegania, mają już za sobą spory przebieg kilometrów. Dopada zmęczenie, skurcze i niestety tempo biegu mocno spada i odbija się na ostatecznym wyniku zawodów. Zmieniam to na lepsze i wcale nie potrzebuję do tego jakiś specjalnych treningów. Wystarczy wpleść tych 5 zmian do swojego tygodnia biegowego i obserwować ciągły progres swoich wyników.

Przed siebie coraz dalej

Mam wrażenie graniczące z pewnością,  że bieganie odbiera mi najwięcej czasu z końcowego rezultatu. Prostym sposobem na jego poprawę jest wydłużenie czasu poświęconego na bieg. Robienie sobie dłuższych wycieczek na 30 – 35 kilometrów pomoże w przyzwyczajeniu nóg do dłuższego wysiłku. Taki bieg może być przeplatany nawet z marszem. Wcale nie potrzebujesz trzymać wysokiego tempa. Liczy się czas który spędzasz na nogach. Będzie to oczywiście wymagało większego zaangażowania Twojego czasu, ale dzięki temu nogi wzmocnią się na tyle, żeby nie odczuwać dyskomfortu i osłabienia podczas zawodów. Staraj się każdego tygodnia przebiec nieco więcej. Nie zwiększaj od razu liczby kilometrów do maksimum. Przyzwyczajaj nogi do wzrostu obciążeń. Staraj się, żeby każdego tygodnia było ich około 5-10% więcej. Możesz też dodawać drugi bieg w ciągu dnia. Krótki ale intensywny. 15-20 minut. 

NaMieszaj

Masz już dosyć bieżni i biegania w kółko? Tych wszystkich serii po 200, 400, czy 800 metrów? Potrzebujesz odmiany? Kiedy mi się nie chce, bawię się biegiem. Można powiedzieć, że stosuję Fartlek. Kawałek biegnę spokojnie, później lekko przyspieszę, żeby znowu zwolnić. Za chwilę pobiegnę sprintem do upatrzonego znaku 500 metrów dalej. Staram się mieszać poziomy intensywności w czasie jednego biegu. Mogę biec w wysokim tempie, aż poczuję, że dalej nie dam rady, zwolnić tempo do spacerowego, po czym znowu wystrzelę pod górę wysoko unosząc kolana. Jest to fantastyczny sposób na nudę, na poprawę wydolności, zwiększenie pułapu tlenowego, a co najważniejsze biegniesz zgodnie ze swoimi odczuciami, zgodnie z tym co dyktuje Tobie ciało.

Kros

Kolejne urozmaicenie dla nóg. Po asfalcie biega się najłatwiej. Utrzymujesz stałe tempo, dobre odbicie na twardej powierzchni, stopy się przyzwyczajają. Jednak najlepsze co możesz zrobić, to poszukać takiej trasy, na której będą częste zmiany podłoża i wzniesień. Nie dość, że trasa będzie bardziej urozmaicona i mniej nudna, to jeszcze wszystkie zmiany nawierzchni, zbiegi, zakręty i podbiegi dadzą dodatkowe bodźce do rozwoju nóg. Mięśnie będą „atakowane” pod różnymi kątami, łydki i uda zwiększa swoją siłę i wytrzymałość. Zamiast stabilnej, równomiernej trasy, Twój każdy krok będzie inny, wymagając zmiany przesunięć wagi na nogach, zmian kierunków i angażowania wielu małych mięśni w nogach i rdzeniu, które zwykle były niewykorzystywane.

Pod górkę biegną zwycięzcy

Podbiegi, to trening który potrafi i wycisnąć z człowieka litry potu i zweryfikować jego możliwości biegowe. Jedną z opcji jest podbieganie pod różnego stopnia pochyły, z maksymalnym możliwym tempem i powroty marszem, żeby wyregulować oddech. Druga też całkiem przyjemna forma podbiegów, to podbiegi na schodach, wysoko podnosząc kolana, co daje konkretną poprawę siły biegowej. Uda płoną żywym ogniem. Możesz sobie zrobić 8 serii po 20 sekund podbiegu, albo po 100 – 200 metrów. Krótsze podbiegi na wysokie wzgórza, gdzie zwiększysz siłę i moc, a długie po niskim skosie, gdzie można popracować nad szybkością i wydolnością.

Szukaj swoich rekordów

Trochę o tym zapomniałem. Szczerze i bez bicia się przyznaję. Czerpałem tak duża przyjemność ze spokojnych biegów po łonie natury, że trochę się zblokowałem, jeśli chodzi o poprawę tempa. Już czas na zmianę nastawienia i szukanie osobistych rekordów na każdym odcinku, czy to będzie1, 5, 10 czy 20 kilometrów. Im szybciej będziesz biegać na treningach tym większe szanse na uzyskanie dobrego czasu na zawodach. Hmm błyskotliwie bardzo. Ale tak właśnie jest. Rozwinięcie swojej bazy tlenowej i zwiększenie tempa biegu pozwoli na uzyskanie przyzwoitych rezultatów, w czasie biegu po zejściu z roweru. 

Jak widać nie są to wyszukane metody, ale za to zapominane i skuteczne. Czarów nie ma – Liczy się trening

http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

15 Sposobów Na Bóle Kolan U Biegaczy

Next post

ALE Creatine - Jak Działa Kreatyna I Czy Warto Ją Stosować

1 Comment

  1. […] (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({}); Artykuł pochodzi z bloga Apetyt na sport. Aby przeczytać cały wpis KLIKNIJ TUTAJ […]

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *