7
Shares
Pinterest Google+

Wszyscy jesteśmy podglądani i krytykowani. Każde zachowanie na treningu, zawodach i w sieci. Z pewnością sami widzicie jakieś denerwujące zachowania w biegaczach i w ich sposobie bycia. Tutaj jest kilka, które wyłapałem w sobie i w innych.

Nie wszystko w bieganiu i w biegaczach musi być krystalicznie czyste i przyjemne. Są rzeczy które irytują, są sprawy które drażnią. Czasami warto niektóre zachowania wytknąć i sobie i innym. W końcu to, że biegam nie oznacz, że wszystko mi się podoba. Nie oznacza też, że nie patrzę, nie słucham, a dzięki bieganiu, w różowych barwach postrzegam całą biegającą Polskę. Widzę siebie i widzę innych, dzięki czemu mogę znaleźć wiele z irytujących zachowań w biegaczach. Kiedyś był anty kulturalny poradnik biegacza, teraz kilka dodatkowych wypatrzonych zachowań.

1. Biegacz społecznościowy

Każdorazowe udostępnione na fejsbuku trasy z Endomondo jest tak samo ciekawe dla innych, jak zaproszenia do gier. Jasne, że fajnie pochwalić się jakimś większym dystansem, czy skończonymi zawodami. Tylko, że dużo bardziej wole zobaczyć zdjęcie z treningu, niż wykreśloną przez GPS mapkę. Automatyczne udostępnianie można wyłączyć. Ja odkryłem ten magiczny przycisk.

2. Myśli, że wszyscy są jedną wielką biegową rodziną

Taka wielka rodzina, że jak ktoś złapie kontuzję i padnie na skraju trasy zawodów, to większość go minie goniąc swoje życiówki. Z rodziną, jak zwykle najlepiej na zdjęciu.

3. Wylewanie żali, bo nie kiwnął łapką

Na forach, blogach i grupach fejsbukowych, co chwilę czytam jak ktoś płacze i ubolewa nad tym, że biegacze się nie pozdrawiają. Nie machają do siebie łapkami. Jeśli ludzie nie potrafią powiedzieć dzień dobry sąsiadowi z naprzeciwka, to z jakiej paki mają machać innemu biegaczowi? A tak zapominałem – jedna wielka rodzina

4. Patrzy z góry na tych, którzy nie biegają

Niektórzy, to tacy biegowi faszyści. Nie biegasz? Nie żyjesz zdrowo, ciągle ta telewizja i kanapa. Stary byś się ruszył. Patrz na mnie. Nie, nie twoje gotowanie to nie pasja, bo tylko bieganie ma sens. Nie daj Boże, żeby taki biegacz był jeszcze wegetarianinem. Wtedy czuj się ukrzyżowany.

5. Truchta w miejscu na światłach

Nic mnie nie dziwi bardziej, niż widok truchtającego biegacza na światłach. I co to niby ma dać? Uświadomienie kierowców, że włożył te obcisłe wdzianko, bo jest biegaczem, a nie dla rozpustnej przyjemności? Przebiegaj na czerwonym, kto cię złapie.

6. Porno nad butami

Rozpływanie się nad obecnymi butami, na tle tych innych, cudzych, czyli gorszych jest doprawdy rozkoszne. Przyznam, że nowe buty potrafią dać wiele przyjemności. Sam narkotyzowałem się zapachem nie jednych, ale i tak teraz mam do dupy, a kiedyś miałem fajne. Potrafię to przyznać.

7. Pytanie o rekord

Podstawowe pytanie – Ile biegasz na 10? Dylemat, jakby od niego miał zależeć dalszy rozwój znajomości. Będziesz mym Bogiem, albo będę wycierać sobie tobą stopy.

8. Walka o sekundy i miejsca

Co za różnica z jakim wynikiem i na jakim miejscu dobiega się do mety, jeżeli nie jest to pierwsza 3? Żadna i tak za podium i tak. Czy to będzie 18 czy 40 miejsce jest tak samo beznadziejne. Szkoda zdrowia na bohaterskie zrywy żeby urwać dodatkowe 10 sekund przed metą.

9. Staje na środku ścieżki, żeby zrobić sobie selfi

To, że trzaska focie, to spoko, ale dlaczego nie na uboczu, tylko nagle staje przede mną jak słup ogłoszeniowy na środku trasy? – A ty mijaj mnie rowem, gdyż jam jest Pan tej ścieżki –

10. Dwie pary spodenek

Zakładanie luźnych spodenek na te obcisłe, to już moda rodem z polskich wybiegów wiejskich. Powinni sprzedawać to w pakietach PREMIUM. Sandały ze skarpetami, spodenki luźne z obcisłymi i reklamówkę z biedronki.

11. Endomondo

Mam wrażenie, że wyniki na endo dla niektórych są wyznacznikiem ich biegowej zajebistości. Zawsze z endo, każdy kilometr szybciej, każdy bieg na rekord, żeby tylko urwać te dwie sekundy. Znam to i już wiem, że wtedy z biegania jest taka przyjemność, jak z grabienia liści jesienią.

12. Ścinają zakręty i zabiegają drogę

Standard. Muszą zaoszczędzić te 3 pieprzone kroki na każdym zakręcie i spychają innych w bok jakby dzięki temu mieli szanse życie swe uchronić.

13. Są szybsi, ale tylko przed startem

Tak. Drażnią mnie szybsi biegacze. To znaczy ci którym się wydaje, że są tak szybcy, że muszą stanąć na początku stawki i zablokować resztę.

14. Pytają o bzdury

Grupy na fejsie i na forach są pełne tak durnych pytań, że sił mi braknie na soczyste face palm. Czy można biegać w niedzielę? Czy opaski na łydki są po to, żeby było cieplej? Jeszcze gorsze są strony, które piszą na ten temat elaboraty. Myślenie nie boli.

15. Każdy wie wszystko najlepiej

ale to właściwie takie polskie jest, że robimy burzę z niczego i każdy jest specjalistą od rzeczy, których nie rozumie.

16. Problemy z porażką

Większość ma problem z uzyskaniem gorszego czasu. Generalnie przeważnie gratulacje usłyszysz wtedy kiedy jesteś gorszy, a kiedy lepszy dowiesz się, że akurat miałeś dzień i ci się udało.

17. Wyglądają głupio kiedy biegną

Niektóre sposoby biegania są tak dziwne, że na początku śmieszne, a później robią się dziwne. Tu czapla, tam pelikan, gdzie indziej leci koleś, jakby mu się siusiu chciało i mocno zaciska, żeby nie popuścić.

18. Robią z biegania religię

Przeważnie to ci sami, którzy terroryzują innych swoim biegowym przekazem. Bieganie to nie religia, ale ma swoich ekstremistów, nawracających innych na właściwą ścieżkę. To ci którzy w bieganiu szukają większej ideologii.

Chciałem napisać na koniec, że oczywiście wszyscy mamy wady, chociaż ja mam ich jakby mniej i, że biegacze, którzy zaobserwują u siebie jeden z tych punktów, powinni to głęboko przemyśleć i zaprzestać biegania. Dzięki temu będę mieć więcej miejsca na trasach i na zawodach. I jeszcze biegi staną się tańsze, a w mojej kieszeni zostanie więcej kasy. Jednak tego nie napisze, bo dobry człowiek ze mnie.

Summary
Review Date
http://go.pl.bbelements.com/please/code?j-23641.1.24.1.0.0._blank
Previous post

Ultranastawienie - Trening mentalny nie tylko dla sportowców

Next post

Bieganie nie jest bezpieczne - kiedy w głowie dzieję się horror

7 komentarzy

  1. 6 lipca 2015 at 22:07 — Odpowiedz

    to selfie najgorsze 😀

  2. 7 lipca 2015 at 13:18 — Odpowiedz

    Oj zgadzam się z Tobą w 100%. Mnie irytuje także bieganie po drogach dla rowerzystów, nie myślą o tym, że stwarzają zagrożenie, przecież oni biegną i wszyscy powinni ich podziwiać!

  3. Koń
    8 lipca 2015 at 11:24 — Odpowiedz

    Bieganie w niedzielę, to poważny temat. Trzeba nad nim podyskutować haha

  4. 15 lipca 2015 at 00:04 — Odpowiedz

    Hahaha 😀 Dobre 😀 Ze mnie na szczęście zbyt słaby biegacz, żeby zauważyć niektóre rzeczy, a biegam w takich miejscach, gdzie nie ma innych ludzi, ale fakt- ci inni ludzie bywają śmieszni 😛
    :)http://biegiemdomarzen.blogspot.com/ 🙂

  5. Marcin
    28 lipca 2015 at 13:14 — Odpowiedz

    Dobrze wypunktowane, z wyjątkiem siedemnastki – nie każdy może biegać jak olimpijski heros, czasem ze zmęczenia można się przygarbić itp. To jak śmiać się z kogoś że jest kulawy. Ale poza tym święta prawda. Zrozumiałem to wszystko po trzech latach biegania.

  6. shinodapl
    3 września 2015 at 01:42 — Odpowiedz

    Ja bym się co do tego Endo nie zgodził , od zawsze jaki sport nie zacznę uprawiać kontroluję progres, nie dorobiłem się jeszcze zegarka, więc używam Endo – które zlicza mi motywuje mnie do tego aby polepszyć technikę biegu czy jazdy na rowerze czy biegu na nartach. Jeżeli widzę że jest lepiej na jakieś stałej trasie wiem że treningi idą w dobrą stronę. I nie jestem „sportowcem” od pół roku czy roku. Co do reszty punktów uważam że są wśród nich mądrzejsze i takie których nie ogarniam bo dlaczego wyśmiewać kogoś za to jaki ma styl biegania ? Głupotę tarasowania trasy biegowej na potrzeby samojebki, no można ale bądźmy tolerancyjni. Ktoś „tupta” sobie w miejscu – hm świetny temat. A może przebiegł już 30 km , zna te światła i oczekiwanie trwa dość długo on jest na skraju wytrzymałości i zwyczajnie nie chce aby przez ten czas jego mięśnie się „zastały” (może ktoś mu nie wyjaśnił co się dzieje z jego mięśniami w trakcie wysiłku), może zwyczajnie nie jest mu wtedy zimno ??? 14 : fakt może irytujące ale idąc normalnym tokiem rozumowania nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi… Panie Piotrze nie chcę aby odebrał Pan ten albo jak kolwiek inny mój komentarz negatywnie – ale czasem warto zastanowić się jak pisze się artykuł na dość poczytalnego i ogólnie fajnego bloga. Pozdrawiam

  7. 26 września 2016 at 11:47 — Odpowiedz

    Punkt 6 – to akurat dość zdrowe dziwactwo – nasze stawy, mięśnie i nogi będą bardzo wdzieczne za solidne buty do biegania. 🙂 Ekscytowanie się nowymi new balance’ami to moim zdaniem lepsze niż przechwałki kto ile wypił w weekend.
    Joanna ostatnio opublikował…20 najlepszych sneakersów na świecieMy Profile

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *